Kora w przezroczystej bluzce i kawiarnia dla artystów jak "budka z piwem". Za to after party... Tak wyglądał kiedyś Festiwal w Opolu

Archiwalne zdjęcia z Opola

.

Więcej o:
Komentarze (14)
Kora w przezroczystej bluzce i kawiarnia dla artystów jak "budka z piwem". Za to after party... Tak wyglądał kiedyś Festiwal w Opolu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • zdzirson

    Oceniono 101 razy 97

    Piękno, klasa, styl, jakaś magia. Dzisiaj w Opolu na scenę wychodzi gwiżdżący Rafał Brzozowski albo inna stękająca Honey, drąc papę: "Opole rączki w góręęęęę". A zapowiadają ich dwie nieprzygotowane, zalatujące amatorszczyzną dziunie, które nie mają zielonego pojęcia jak nazywa się kolejny "artysta" i nie czują z tego powodu nawet odrobineczki zażenowania. Jea.

  • apostazjakatole

    Oceniono 93 razy 87

    uwielbiam zdjecia z epoki, maja w sobie jakis czar , szkoda ze fotografii nie wynaleziono tysiace lat temu

  • chlopskirozum

    Oceniono 55 razy 39

    To legendarne Opole to niestety lata 60. i 70. W latach 80. zaczął się jego koniec, gdy dla przypochlebienia się przez władzę młodemu pokoleniu wpuszczono tam amatorszczyznę rockową. Potem już pooooszło! Nas to wtedy cieszyło ale z perspektywy czasu widać, że to był błąd - odpuszczenie elegancji, klasy, dobrego, poetyckiego tekstu, pomysłowej, kunsztownej aranżacji, finezji. Posypały się te wszystkie "Daj mi tę noc" Moniki Borys i inne wynalazki. A teraz - ech, szkoda gadać.

  • badziewiak66

    Oceniono 40 razy 38

    Dobrze się stało że w konkursie wygrała Mlynkova nawiązując do poziomu dawnego Opola. Tak tak młodzi internauci, upiorny system miał kilka innych twarzy. Hołubił artystów. Polska pod tym względem była zupełnie innym krajem niż reszta demoludów. Trudno dziś zrozumieć , ale dla obywateli ZSSR polska piosenka, polski teatr, czy polskie kino to był taki zachód w tamtym systemie. Nie można odmówić tamtemu systemowi wielkiego zaangażowania w edukację muzyczną, edukację wokalną i teatralną , czy filmową. Kiedy przyszła epoka gierkowska i otworzono szerzej drzwi na zachód wybuchła prawdziwa eksplozja muzyki. Sadzę , że tylko rynki brytyjski i amerykański były w latach 80-tych większą kuźnią talentów muzycznych. Ten wulkan zaczął gasnąć najpierw w latach 90-tych , by przejść do fazy uśpienia. Było by pięknie podpalić pod piecem, obudzić znowu twórczą wenę w nardzie. To bardzo ważne by ocalić od zapomnienia to co było wartościowe przed 1990 rokiem.

  • chlopskirozum

    Oceniono 20 razy 20

    Na zdj. 17 to próba, nie występ. Ach, co to był za zespół!

  • psychoo

    Oceniono 8 razy 8

    Ależ wtedy była kultura! Kydryński nie obraził się, tylko życzliwie spytał Młynarskiego, czy wyglądał tak głupio! A ten się speszył i zmienił tekst... Dziś byłaby awantura, skandal, protesty!
    Kora z prześwitującej bluzce? Ale miała biustonosz! Kilka dni temu pokazywano Rihannę też w prześwitującej bluzce, ale bez biustonosza!
    Dziś Opola w ogóle nie oglądam, mimo, że w 1963 roku nie było mnie jeszcze na świecie - urodziłem się rok później!

  • Kazimierz Klimek

    Oceniono 19 razy 1

    Opole to stolica piosenkarskiego chlamu i proznosci
    wczoraj widzialem w "Swiat sie kreci" Beate Kozidrak, Michala Bajora, Rysia Rynkowskiego, Alicje Majewska i Jacka Cygana - prowadzacy zmuszal ich do udawania, ze to w sumie fajna impreza, ze wogole super sie dzialo

    tymczasem prawda jest dosc smutna: momentami ta impreza byc moze reprezentowala polska piosenke, a przez wiekszosc byla wyscigiem show-biznesowego ukladu

    chyba jedynie Opole 81 nalezalo do wyjatkow, moze kilka innych festiwali zaprezentowaly "co w trawie piszczy"

    chlam,chlam, chlam, uklady, ukladziki - spolki autorskie teksciarzy, kompozytorow, lansu i samozadowolenia
    moze wobec cenzury nalozonej jak kaganiec na zycie oraz na tle Kolobrzegu i Zielonej Gory to i tak sprawialo wrazenie swiezosci, ale nie bylo tym, wiele nurtow, posenkarzy, talentow bylo zawsze "poza ukladem", zycie muzyczne w Polsce bylo bogatsze od Opola

    cytat:
    "Chłopcy z Trójki wymyślili, aby w Opolu zrobić Festiwal Polskiej Piosenki. Nie tej komercyjnej, co się ją w knajpie śpiewa do kotleta, przy czym co ponętniejsze panie refrenistki, do śpiewania używają wyłącznie bioder. Właśnie nie! Opole w programowym zamyśle Trójki stanowić miało spontaniczną i odformalizowaną konfrontację tego, co nuci się w studenckich kabaretach i piwnicach, na jazzowych mszach, przy żeglarskim ognisku, nawet na imieninach u cioci, zaś przede wszystkim na kolorowych i wrzaskliwych festynach, gdzie do wtóru młodzieżowych demonstracji szczęścia zaczął raczkować polski rock".

    no wiec ZDECYDOWANIE TO NIE WYSZLO

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX