Daniel Radcliffe szczerze o problemach z alkoholem

Gwiazdor filmu "Harry Potter" wyznał niedawno w mediach bardzo ciekawą rzecz - powiedział,  że jest w pewnym sensie wdzięczny paparazzim za fotografowanie go w trakcie pijackich wypadów. Dlaczego? To dało mu do myślenia!

Daniel przyznał, że za czasów kręcenia filmu "Harry Potter i Książę Półkrwi" miał problemy z alkoholem. Wiele młodych gwiazd nie potrafi zachować umiaru przy pierwszym spotkaniu z tą używką - alkohol pomaga im się wyluzować i nabrać pewności siebie. Jednak bardzo łatwo przeholować... Daniel poczuł to na własnej skórze. Dzięki krytyce ze strony mediów i temu, że w sieci pojawiało się coraz więcej jego kompromitujących zdjęć przemyślał swoje zachowanie. Co mówi dzisiaj?

Jakkolwiek nie pragnąłbym być osobą, która idzie na imprezę, wypija kilka drinków i dobrze się bawi, to w moim przypadku tak nie działa. Kończę wtedy w niedobry sposób.

Dodaje:

Wolę zostać w domu i czytać lub rozmawiać z osobami, które sprawiają, że się śmieję. Nie ma żadnego wstydu w tym, że woli się spokojne życie. To był mój sposób na życie przez kilka ostatnich lat.

A Wy? Jaki tryb życia wolicie prowadzić?

Zobacz także:

Daniel Radcliffe podziwia Lady Gagę

Daniel Radcliffe: W Ameryce czuję się lepiej

Daniel Radcliffe w Gotham Magazine

Więcej o: