Kelly Osbourne krytykuje ojca Miley Cyrus

Billy Ray Cyrus wyznał niedawno, że serial Hannah Montana zniszczył jego rodzinę i żałuje, że pozwolił Miley na udział w tej produkcji. Kelly Osbourne uważa, że jego słowa są całkowicie nie na miejscu...

Billy Ray Cyrus w wywiadzie dla magazynu GQ stwierdził, że gdyby mógł się cofnąć w czasie, nie pozwolił by swojej córce na udział w serialu "Hannah Montana". Uważa, że przez tę produkcję odsunęli się od siebie, ich rodzina podzieliła się - finalnie wyszło z tego więcej złego, niż dobrego.

Ze słowami Billy'ego nie zgadza się Kelly Osbourne, która pojawia się u boku Miley w produkcji "So Undercover". Dziewczyna uważa, że jego słowa są fałszywe i całkiem nie na miejscu, przecież "Hannah Montana" sprawiła, że także o nim zrobiło się głośno, że z upadłego muzyka na nowo stał się wielką gwiazdą. Mówi, że lepiej, żeby ugryzł się w język, w końcu, na dobrą sprawę, to on wykorzystał swoje dziecko, aby odnowić karierę...

Kelly dodaje, że Miley naprawdę ciężko pracuje, a słowa jej ojca mogą pomniejszać to, co zrobiła nie tylko dla siebie, ale i dla całej rodziny. Nie jest prawdą, że ona podzieliła rodzinę, naprawdę dużo dla niej zrobiła. Dziewczyna zauważa także, że może Billy miał na myśli co innego, jednak w gazetach wszystko jest czarne, albo białe...

Co sądzicie?

Więcej o: