HOT

Malinowska nie chciała karmić piersią

2011-04-18
A A A Drukuj
Na premierze kalendarza KAPIF.PL/KAPIF

Ostatnio głośno o Karolinie Malinowskiej. Była modelka została ostatnio mamą i dzieli się swoimi obserwacjami macierzyńskimi.

Założyła nawet bloga, na którym możemy przeczytać m.in o tym, że jej dzieci robią kupę albo że matki przestają być kobietami. Okazuje się, że Malinowska miała też poważny problem z karmieniem piersią a dokładnie nie miała na to kompletnie ochoty. Dlaczego? Wyznała to w programie "Pytanie na śniadanie":

Na początku ma się wrażenie, że tego pokarmu jest za dużo, potem się wydaje, że nie ma tego pokarmu. Trzeba to sobie wyregulować, bo ma się wrażenie, że dziecko ciągle chce jeść. Ja się przełamałam i dziś karmię piersią.

Karolina nie jest zwolenniczką karmienia piersią, ale podkreśliła, że nie ważne w jaki sposób karmi się dziecko. Ważne, żeby je kochać.

Mrock

Zobacz także:

Malinowska: Przestajemy być kobietami

Malinowska pisze o kupach swojego dziecka

Malinowska pisze o stanikach do karmienia

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (25)

  • mooniaa26

    0

    Ona naprawde ma cos z głowa i nie powinna byc wogole w ciazy bo wygaduje takie bzdury ze glowa boli...

  • bratek2

    Oceniono 1 raz 1

    nie wiem, jak ktos moze to czytac, lub sluchac tego biadolenia, jaka to ona biedna, zarobiona, pozbawiona kobiecosci matka. to jakis obled. z relacji znajomych kobiet, ktore sa matkami wiem, ze macierzynstwo, to cos cudownego, co niestety moze zdarzyc sie tylko kobietom. tego uczucia nie mozna porownac do zadnego innego i biedne te kobiety, ktore nie moga, lub swiadomie nie chca rodzic dzieci, bo traca cos unikalnego. faceci, choc zostaja ojcami, nigdy tego nie doswiadcza i bardzo im i sobie tego wspolczuje.

  • toj

    Oceniono 5 razy 1

    Boże ,widzisz i nie grzmisz,ona chyba dalej jest w szoku poporodowym.

  • Oceniono 3 razy 3

    @londress - no, niestety, mój przypadek był bardziej skomplikowany: ze względów zdrowotnych musiałam karmić tylko jedną piersią, a ponieważ, jak sama wiesz, dziecko trzeba przystawiać bardzo często, to ten sutek był tak zmaltretowany, że po kliku dniach miałam na nim rany, tym bardziej, że pokarm pojawił się dopiero w trzeciej dobie i dzieciak z głodu ssał jak odkurzacz:) Jedna pierś nie wystarczała jej na jeden posiłek, a druga była "nieczynna" i nie mogła wspomóc pierwszej. Masz rację, źle się wyraziłam, pisząc "mało wartościowy" miałam na myśli, że było go za mało i młoda się tym nie najadała.

  • londres

    Oceniono 3 razy 3

    do szaron stolne: nie ma czegos takiego jak małowartosciowy czy bezwartosciowy pokarm, nie ma też "za mało pokarmu". Pokarm jest zawsze wartosciowy, a po drugie - jak sie dziecko za rzadko przystawia (np. co 3 godz.), to pokarmu jest mało. Ssanie stymuluje producke pokarmu: nie przystawisz dziecka, to sie pokarm nie tworzy. To taka klasyka z tego zagadnienia, każda doradczyni laktacyjna to powie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX