Skomentuj:
Komentarze (42)
-
Oj pani Malinowska! Chyba coś kuleje u pani instynkt macierzyński... Ja też mam już drugiego w swej karierze małego "dziamdziaka", ale chwile spędzone z nim przy karmieniu są dla mne jednymi z najpiękniejszych w życiu. Po karmieniu zawsze patrzy mi w oczy i uśmiecha się do mnie szeroko. I wręcz przeciwnie, dopiero gdy urodziłam dziecko poczułam się prawdziwą kobietą i pozbyłam się kompleksów. Więc coś tu nie gra...
-
może i macierzyństwo bywa męczace, szcególnie dla tej pani xd
-
Było się zabezpieczać, teraz nie ma co narzekać.
-
trzecia z koleii ktora pie... glupoty
-
czesc finley buziaczki :*:*:*:*
-
O, jak przytruwa... Depresja poporodowa ją dopadła, czy jak?
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX













