HOT

Rusin pozbyła się psa, bo wymagał opieki

2011-02-10
A A A Drukuj
Rusin i jej pies na okładce Fot. Mój pies

Kinga Rusin bardzo chętnie pokazywała się ze swoim szczeniaczkiem modnej rasy Shar pei. Ciągała go ze sobą po wszystkich stacjach i gazetach. Zabierała go do studia Dzień Dobry TVN, wystąpiła z nim w reklamie, pozowała z nim na okładce ''Mojego psa''. Czego to człowiek nie zrobi, żeby ocieplić swój wizerunek...

 

 

Ale kiedy okazało się, że pies wymaga specjalnej opieki (inaczej zapada na trudne do wyleczenia dolegliwości skórne), Rusin zastąpiła go mniej kłopotliwym kotem. Ten profilaktycznie, by nie pokazywał pazurów, został wykastrowany. A zużyty wizerunkowo pies trafił do mamy prezenterki - jak donosi ''Rewia''.

Chcielibyście mieszkać z taką pańcią? Zagłosujcie w naszej sondzie!

osa

Zobacz także:

Rusin chciała wkręcić Węglarczyka i wygryźć Kuźniara?!

Rusin zrobiona na Shazzę w "Playboy'u"

Jedyny samiec w domu Rusin to wykastrowany kot

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

PYTANIE Czy Kinga postąpiła słusznie, pozbywając się schorowanego psa?

  • Najwyraźniej nigdy go nie kochała
  • Tacy ludzie w ogóle nie powinni mieć zwierząt
  • Dobrze, że pies będzie miał dobrą opiekę

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (39)

  • jagoda6868

    Oceniono 1 raz 1

    kinga nic złego nie zrobiła oddając swojego psine pod opieke swojej mamy.Ja też za nią nie przepadam ale oceniam sytuacje obiektywnie,co innego by było gdyby oddała go do schroniska lub obcej osobie.Znam podobny przypadek i ten piesek ma tak dobrze jak czasami nie jedno dziecko nie ma tak u siebie w domu.jak się z nim tak wszędzie woziła to na pewno nie po to go oddała by go teraz skrzywdzić,znamy sytuacje Kingi że ma małe dzieci,które napewno by nie umiały sie zaopiekować chorym zwierzęciem, uważam,że słuszną podjeła decyzje,chociaż napewno nie była dla niej łatwa,napewno bedzie go odwiedzała u swojej mamy i jego los napewno nie będzie jej obojętny.

  • villia

    Oceniono 3 razy 3

    Co za durny, szczujący artykuł. Jeśli pani Kinga nie miała czasu, żeby zająć się wymagającym chorym zwierzęciem to bardzo dobrze, że oddała go w dobre ręce bliskiej osoby! Miała niby rzucić pracę i poświęcić się dla psa, czy robić dobrą minę do złej gry i trzymać w domu chore zwierze, które przez brak czasu nie mogło być przez nią odpowiednio pielęgnowane. Pies został oddany mamie Kingi, osobie którą zna i na pewno otoczy go odpowiednią opieką, na którą zasługuje. Obrzydliwe jest, że plotek zrobił z tego powodu nagonkę, a jeszcze bardziej obrzydliwy jest ironiczny tekst o kastracji kota. Gdyby nie idiotyczne podejście polaków do kastracji i sterylizacji psów i kotów w schroniskach dla zwierząt nie byłoby teraz tyle niechcianych zwierzaków, głodujących i kiszących się w zbyt małych klatkach. Dalej sugerujcie, że kastracja kota to coś negatywnego. Macie na sumieniu wszystkie kociaki, które poumierają z zimna i głodu lub zostaną uśpione.

  • mikifly

    0

    od początku nie lubiłem tej rusin, bezguście totalne do ubierania , ani ładna ani zgrabna a sesje rozbierana w photoszopie sobie robi , widać nie ma pomysłu na kariere wiec cyca i dupy trzeba juz pokazac

  • tresor

    0

    głupi żylasty babochłop, Kinia schowaj penisa szmato!

  • gawronka

    Oceniono 1 raz 1

    Kota się kastruje po to, żeby nie zabryzgał wszystkich podłóg i ścian obrzydliwie śmierdzącym moczem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX