HOT

Halinka z "Kiepskich": Nie mam rodziny. SAMA CHCIAŁAM

2011-01-24
A A A Drukuj
Marzena Kipiel-Sztuka Kapif

Marzena Kipiel-Sztuka to jedna z najbardziej lubianych aktorek w Polsce. Gra w serialu "Świat Według Kiepskich", ale jej talent nie ogranicza się tylko do telewizji.

 

Gdy gasną światła i kamery Marzena wraca do rzeczywistości. A ta według prasy nie jest dla niej łaskawa. Miały żyć u boku pijaka i zwyrodnialca robiąc przy tym przykrość samej Marzenie. Aktorka wyznaje, że to nie prawda:

To są informacje nieprawdziwe. Media oczywiście przedstawiły tę historię w taki sposób, że żyłam z alkoholikiem. Tak nie było - mówiła w programie "Grunt to Rodzinka".

Aktorka nie ma dzieci, nie ma ciepłego gniazdka. I w tym przypadku postanowiła uciąć plotki:

Nie mam rodziny na własne życzenie. Chciałam i byłam latającym Holendrem. Nie dbałam o to - powiedziała. Teraz buduje swój dom.

Marzena ma za to kochającą siostrę i jej całą rodzinę.

 

Buka

 

Zobacz także:

Maryla chce zagrać w "Świecie według Kiepskich"

Walduś wraca do "Kiepskich"!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (14)

  • gloria111

    Oceniono 9 razy 9

    Bardzo ją lubię , a jak w Kiepskich mówi "to nie koncert życzeń bądź ariwederci roma to padam" ze śmiechu. Brak nam w Polskiej scenie więcej takich pozytywnych postaci.

  • dulce12

    Oceniono 10 razy 10

    Dobra z niej aktorka.Jak na Polskę to spoko.

  • andrea

    Oceniono 13 razy 13

    Fajna kobietka. Poza tym, naprawdę są tacy ludzie, którzy bliźnich mają tak serdecznie dosyć, stosunków typu - utopmy siebie nawzajem w kropli wody - o co w Polsce nie jest trudno, w związku z czym ani nie zaufają mężczyźnie ani koleżance. Wybierają samotność i nie zawsze jest to "kupa nieszczęścia". A jakie to szczęście jak mąż alkoholik, dziwkarz, a dzieci należy się bać, bo niczym hieny. No ale zanim ktoś zrozumie w Narodzie, że można być samotnym z wyboru, to jeszcze duuuuuuużo wody w Wiśle upłynie, Naród, bowiem wie "lepiej", co kto czuje. Powodzenia pani Marzeno, mąż faktycznie, niech się rozwija samodzielnie.....szkoda takiej babki jak Pani, dla niego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX