HOT

Racewicz o mężu: Był jak młody bóg

2011-01-15
A A A Drukuj
Joanna Racewicz kapif

Rzadko można obejrzeć tak poruszający wywiad, jak ten, który Tomasz Lis zrobił z Joanną Racewicz. Dziennikarz nie szukał sensacji. Po prostu pytał i nie przerywał. Racewicz kilkakrotnie powstrzymywała się od płaczu. 10 kwietnia zawalił jej się świat. W katastrofie smoleńskiej straciła ukochanego męża, Pawła Janeczka. Teraz samotnie wychowuje syna Igora.

Syn był z taty bardzo dumny. Paweł był postawny, przystojny, delikatny. Miał ciało jak młody bóg. Nie wiem czy na świecie są jeszcze tacy mężczyźni. Mam co do tego duże wątpliwości - powiedziała Racewicz.

Joanna wspomniała również, że jej 2-letni syn Igor powiedział ostatnio: "Mama jest, ja jestem, taty nie ma".

 

Paweł Janeczek zwany Janosikiem był szefem ochrony prezydenta Lecha Kaczyńskiego:


Paweł Janeczek, Lech Kaczyński


Sancita

 

Zobacz także:

"Przy grobach ofiar katastrofy hałasują i jedzą popcorn"

Racewicz wciąż kocha zmarłego męża

Joanna Racewicz wraca do "Panoramy"

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (42)

  • jerzu

    Oceniono 6 razy 0

    bardzo jej współczuję tego co się stało, powodzenia Joasiu :)

  • remek

    Oceniono 16 razy 12

    Lubię Racewicz, podoba mi się jako kobieta, odnoszę się z szacunkiem do żałoby innych, ale ludzi tacy jak Racewicz powinni mieć świadomość, że takie wypowiedzi zostaną powtórzone, wyświechtane i zbrukane przez tego typu wydawnictwa. Wszelka żałoba (także ta po Kolbergerze) wciśnięta między artykuły o prymitywnej dodzie,wulgarnej Zuzi i np. Damięckiej nabiera wynaturzonego charakteru i odziera ją z godności. Lepiej milczeć, żeby prostactwo nie miało pożywki dla swych prostackich rozważań. Im więcej mówią o tragedii Rodziny Ofiar, tym więcej pola do popisu ma chamstwo.

  • malinaoona

    Oceniono 1 raz 1

    czemu nie daliscie linka do tej rozmowy lub cokolwiek... ;/

  • Oceniono 17 razy 7

    W pełni zgadzam się z kilkoma wypowiedziami - z finley czy szaron. Codziennie ktoś z nas kogoś traci - kto był dla nas całym światem, sensem życia. Nie epatujemy tymi stratami. Mało mnie interesuje jakie ciało miał mąż pani Racewicz. Może gdyby jak każdy "kowalski" dostała 2 dni okolicznościowego urlopu z tyt śmierci męza i musiała wrócić zarabiać na życie to nie miałaby czasu tak tym żyć, bo ona juz nie przeżywa, ona tym żyje. I zgadzam się z finley otóż pani Racewicz są na świecie TACY wspaniali mężczyźni - otóż są. Wdowy po cywilnych anonimowych mężach myśli Pani nie cierpią straty wspaniałego mężczyzny - najwspanialszego.... Niesmaczne takie wynurzenia i zbyt ich wiele....

  • dwunastnica

    Oceniono 7 razy -1

    Wolfsheim, masz rację, boskie pochodzenie tego drugiego może poświadczyć jego kot.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX