Harry Potter jednak nie jest plagiatem

Sąd nie widzi rażącego podobieństwa

 

Jakiś czas temu Kotek napisał, o tym, że J.K. Rowling stanie przed sądem, oskarżona o plagiat. Czwarta część przygód nastoletniego czarodzieja i jego przyjaciół pt. "Harry Potter i Czara Ognia" stanowi plagiat fragmentów szerzej nieznanej książki z 1987 r. "The Adventures of Willy the Wizard" ("Przygody czarodzieja Willy'ego"), pióra zmarłego w 1997 r. Adriana Jacobsa - twierdzi autor pozwu i powiernik majątku pisarza, Paul Allen. Więcej informacji na ten temat znajdziecie pod tym linkiem.

 

Wczoraj, ogłoszono wyrok sądu - wiemy już, że "Harry Potter" nie jest plagiatem. W 49 stronicowym orzeczeniu sędzina Shira Scheindlin napisała, że istnieją znaczące różnice między historiami opisanymi w "Przygodach czarodzieja Willy'ego" i "Harry Potter i Czara Ognia".

 

Po lekturze prac, można jednoznacznie stwierdzić, że są one wyraźnie różne, zarówno w treści, jak i w stylu, ostatecznie chcą też wywołać różne reakcje czytelników. Kontrast pomiędzy ogólną koncepcją i stylem prac jest tak wyraźny, że ich porównania nie powinny mieć miejsca. - napisano w orzeczeniu

 

Sąd poparł stanowisko J.K. Rowling i Wydawnictwo Bloomsbury, które opublikowało powieści o nastoletnim czarodzieju, którzy od początku uważali, że oskarżenia są całkowicie bezpodstawne. Autorka "Harry'ego Pottera" może spać spokojnie.

 

Cieszycie się?

Więcej o: