Moim zdaniem: Skomercjalizowane Święta

Jak to tak właściwie jest...?
szatynka

 

Tak, właśnie o tym mam zamiar napisać - natchnęła mnie autorka jednego z wątków na kici, dziękuję. Otóż nie sądzicie, że ludzie żyjący w XXI wieku zatracili odpowiedni sposób myślenia - jeżeli taki istnieje - na temat ważnych Świąt Bożego Narodzenia? Niektórzy czekają na ten wyjątkowy dzień tylko po to, by rozpakować paki prezentów i najeść się do syta, a potem napyskować rodzicom i znajomym. Mamy udawać miłych, grzecznych i potulnych podczas Świąt? Nie o to w tym wszystkim chodzi. Nawet już nie mam zamiaru przekonywać o ''magii'' tych dni, chcę tylko, żeby niektórzy przestali myśleć o tym, jak o święcie ''odgrywania ról słodkiej rodziny'' lub inaczej, jak o wolnych dniach i nic więcej. Czy nie sądzicie, że może właśnie w ten dzień bliscy pokazują swoją prawdziwą twarz? Może ta złość, emocje i grymas na twarzy towarzyszący im na co dzień jest tylko pozorem? Może naprawdę chcą Wam okazać miłość, radość i uprzejmość? Może warto położyć się na łóżko, spojrzeć w sufit i zadać pytanie ''Boże, ileż moi rodzice musieli pracować na te 100zł?''. Uwierzcie, że z pozoru ''głupia'' książka może się wydawać dla ofiarującego czymś pięknym, wymarzonym i cennym. Nie trzeba pod choinką znaleźć laptopa, lustrzanki, piłki nożnej czy Mp4, żeby poczuć szczęście. Osobiście wolę dawać i tu nie chodzi o to, że jestem tzw. ''świętoszką''. Też mam wady, ale ludzie to są święta, jeżeli nie potraficie docenić to chociaż uszanujcie. Proszę, nauczcie się czerpać radość z małych rzeczy, zmieńcie nastawienie na ten jeden dzień. Dajcie innym satysfakcję. Nie bądźmy egoistami. Ja też czasami mam dość przesłodzonego okresu Świąt, ale coś w tym jest, że ludzie wyzbywają się agresji i gniewu, by tylko przyjemnie spędzić czas z rodziną przy świątecznym stole. Jeżeli Wy nie czujecie w tym ''magii'' to może spójrzcie na uśmiech dzieci bawiących się w śniegu, na ten biały puch, posłuchajcie ''tandetnych'' utworów świątecznych, popatrzcie na przebranych kolędników - pośmiejcie się z Kevinem. Teraz ludzie wpychają wręcz w nas kupno jakikolwiek drobiazgów. Jeden wielki kicz na wodę, ale liczę na Was, nie musicie podpisywać się pod regułami, możecie mieć swoje zdanie, a przy tym nie ranić innych.

 

szatynka

 

Jakie jest Wasze zdanie?

Więcej o: