Marysia Niklińska pojawiła się niedawno na otwarciu studia fitness Piotra Łukasika. Wydarzenie było uroczyste, ale jednocześnie niezobowiązujące w kwestii stroju. Pojawiło się wiele celebrytek, które wyglądały elegancko, ale nie były przestrojone. Marysia zwróciła naszą szczególną uwagę.
 |
|  |
Plus: | | |
| | Fryzura i makijaż |

| | Aktorka przeważnie chodzi w gładko upiętych włosach. Tym razem postanowiła je rozpuścić i był to dobry pomysł. Na jej miejscu zadbałybyśmy jednak o staranniejsze wymodelowanie fryzury. Duży plus za makijaż - delikatny błyszczyk, róż na policzkach sprawiają, że cera wygląda świeżo i świetliście. Długie rzęsy podkreślają oczy. |
| | |
Plus:
| | |
| | Kreacja |

| | Jedwabna, lejąca się sukienka jest elegancka i kobieca. Szarość to najpopularniejszy kolor wśród polskich celebrytek, ale w tym wypadku brak oryginalności nie jest zarzutem. Na Marysi ten kolor sprawdza się perfekcyjnie. Szlachetna tkanina sprawia, że aktorce nie grozi look szarej myszki - wygląda szykownie i kobieco. |
| |
|
Plus/Minus: | | |
| | Dodatki |

| | Na miejscu Marysi wybrałybyśmy większą, bardziej widoczną kopertówkę, chociaż kolorystycznie aktorka poradziła sobie bardzo dobrze. Również w przypadku butów - to one nadają całości charakteru. Kolory sprawiają, że ta stylizacja "żyje". |
Podsumowanie:
Podsumowanie:
95% dobrego stylu / 5% kiczu
Mimo drobnych uwag stylizacja Marysi robi na nas bardzo dobre wrażenie. Aktorka potrafi wykorzystać i podkreślić swoje atuty. Eksponuje zgrabne nogi, podkreśla alabastrową cerę. Jej zestaw jest dopracowany, ale bez efektu przestylizowania.

Plotek/Lula.pl