Skomentuj:
Komentarze (59)
-
Nie wierze jej - mysle, ze to ona miala taki model malzenstwa i dobrowolnie przyjela na siebie role kury domowej - metoda sie nie sprawdzila wiec zrzuca na meza. Moze ktos bedzie chcial o tym przeczytac...ale nie polecam duzego nakladu.
-
A mnie zastanawia tak naprawdę kogo zainteresuje jej książka. Bez urazy ale co czwarta kobieta w Polsce przeżywała podobne problemy. Historia jak tysiące innych. Co może być ciekawego w czytaniu cudzych zwierzeń? Śmieszy i dziwi ten nagły wysyp osób,które nagle poczuły talent pisarski. Mam nadzieję że marna sprzedaż wyleczy i skutecznie zniechęci tych świeżo objawionych autorów do dalszego tworzenia. No chyba,że się mylę i książki te będą w czołówce sprzedaży.
-
tak jakby liczyl sie tylko on.
-
Cóż, szczerze powiedziawszy, to wg mnie też ważniejszy jest dom, zakupy i kabanosy. Praca to konieczność, czynność, którą trzeba wykonywać, żeby zarabiać pieniądze. Uwielbiam swoją pracę, ale dom, rodzina to jest treść życia. A co do rozrywek kulturalnych - mój mąż też nie przepada za teatrem, który ja dla odmiany kocham. Więc do teatru chodzę z przyjaciółkami. W czym problem?
-
Żółć kartofla zalewa,wie,że już nigdy nie będzie miała faceta na poziomie,bo sama go nie ma.Jeśli mówi źle o kimś z kim była,to świadczy o braku elementarnych podstaw kultury.Jak za niego wychodziła za mąż ,to go nie znała,w koszyczku jej go przywieźli???Po co za niego wychodziła,dla kariery???????To osiągnęła cel,więc niech się nie mści.
-
Kinia dziurki nie zrobi, a krew wyssie...!
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX














