Kotkowy kącik porad

Odpowiadamy na Wasze pytania :)

olga_l

 

Drogi kotku. Mam bardzo duży problem. Moi rodzice rozwodzą się.Na dodatek ciągle się kłócą krzyczą na siebie. Nawet nie chodzi tu o mnie bo ja wiem, że w życiu czasem coś nie wychodzi i już się z tym pogodziłam. Najbardziej żal mi mojego 3-letniego braciszka który ciągle pyta się dlaczego mamusia i tatuś na siebie krzyczą.On jeszcze tego nie rozumie a ja nie potrafię mu nic wtedy powiedzieć. Już teraz mi trudno, a co będzie po rozwodzie? Z matką albo z ojcem teraz nie da się porozmawiać a z reszta nawet nie mam ochoty ...Co mam zrobić?

jowita159

wątek na forum

 

Witaj!

 

Przykro mi, że przechodzisz taki smutny okres. Słusznie zauważyłaś - czasem dorosłym w życiu tak się układa, że taka droga wydaje się jedynym wyjściem. Dzieciom zawsze trudno pogodzić się z taką sytuacją, niezależnie od tego ile mają lat. Człowiekowi się wydaje, że jego znajomy i spokojny świat wywraca się do góry nogami. I niestety tak pewnie będzie. Jednak po tej rewolucji, po wielu ciężkich chwilach ten świat odbuduje się na nowo. Będzie inny, co nie znaczy że gorszy. Życie nabierze nowego rytmu, a relacje w rodzinie z czasem ułożą się na nowo. Jak przetrwać tę burzę? Po pierwsze i najważniejsze to dużo rozmawiać. Z tatą i mamą. Jeśli masz jakieś wątpliwości, coś Cię martwi, niepokoi - staraj się otwarcie mówić o Twoich uczuciach. Rodzice na pewno będą chcieli zrobić wszystko, aby te przeżycia były dla Was jak najmniej dotkliwe. Jeśli będziesz szczerze mówić, czego w takiej sytuacji potrzebujesz - przytulenia, rozmowy, a może chwili samotności będą wiedzieli jak się zachowywać. Rodzice także bardzo przeżywają tą sytuację, więc ich zachowaniem mogą kierować burzliwe emocje, weź to pod uwagę i spróbuj czasem zrozumieć. Nie bierz do serca wszystkich, wypowiadanych przez nich często w nerwach słów. Po drugie było by dobrze, gdybyś miała teraz jakąś przyjazną duszę w tym czasie. Kogoś, komu możesz się zwierzyć, opowiedzieć o tym, co czujesz, albo z kim iść na spacer, gdy w domu jest Ci smutno. Może mądra przyjaciółka albo ukochana ciocia czy kuzynka będą mogły być Twoim wsparciem? Powiedz rodzicom, że martwisz się o braciszka. Ze swojej strony możesz go często przytulać i dużo się z nim bawić. Życzę Ci dużo siły!

 

Pozdrawiam!

 

olga_l

 

Jeśli coś Cię nurtuje, potrzebujesz pomocy - napisz na forum KLIK

Więcej o: