Ania Wiśniewska potępiona przez przyjaciół

Wszyscy trzymają stronę Michała.

Rozpad małżeństwa Wiśniewskich spowodował, że od Ani odwrócili się ich wspólni znajomi. To ona odeszła od niego i to ją obarczają winą za rozpad tego związku.

 

Jak twierdzi osoba blisko związana z istniejącym już tylko formalnie małżeństwem Wiśniewskich, znajomi wspierają cierpiącego Michała, a o Ani nie chcą słyszeć - podaje fakt.pl

 

Przyjaciele zapraszają Michała na kolacje, na tenisa, wypady na miasto... Wedle ich relacji  Wiśniewska nie angażowała się wystarczająco aktywnie w ratowanie tego małżeństwa i nie miała zamiaru walczyć do końca. Do tego przecież przyznała, że całą winę bierze na siebie.

 

A może po prostu nie było czego ratować.

 

Aik

 

Zobacz także:

Wiśniewski spotkał się z Mandaryną

Wiśniewski błagał Anię, by została

Wiśniewski: Żadnych kobiet

 

 

 

Więcej o:
Komentarze (67)
Ania Wiśniewska potępiona przez przyjaciół
Zaloguj się
  • aksak

    Oceniono 41 razy 33

    Wiecie co. Nie lubię specjalnie Anki, ale nigdy wina nie leży po jednej stronie. A to, w jaki sposób Michał odzywał się publicznie do wszystkich swoich żon (przypomnijcie sobie program "jestem jaki jestem" i jak traktował Martę) powoduje, że można się domyślać, że i Ankę tak traktował. Ilekrość każda z żon, chciała się usamodzielnić a nie siedzieć tylko przy dzieciach, kończyło się to rozwodem: Magda, Marta a teraz Anka. To nie może być zbieg okoliczności. Więc nie obarczajmy całą winą Anki. Wiśniewski zawsze potrzebował kobiety, która będzie się liczyć tylko z jego zdaniem. A że trafił inaczej...

  • sansa

    Oceniono 34 razy 22

    Dlaczego zawsze kobietę obwinia się za to, że nie usiłowała uratować małżeństwa. A pan mąż to niby co? Można chlać, oddawać się hazardowi, ale i tak będzie winna żona, bo nie zrobiła wszystkiego? A na drzewo!

  • sheboss

    Oceniono 32 razy 20

    To, że to kolejne nieudane małżeństwo Wiśniewskiego, raczej wskazuje na jego winę. Jego dzieciństwo najprawdopodobniej sprawiło, że Wiśniewski nie ma w pełni wykształconych umiejętności społecznych. Wygląda na lekkiego socjopatę, który trzyma się związku, póki partnerka go interesuje. Wcale bym się nie zdziwiła, jakbyśmy za jakiś czas usłyszeli o kolejnej przyszłej pani W. Brawa dla Ani, że umiała zakończyć toksyczny związek. To wcale nie jest łatwa decyzja i jeśli ma się dzieci, takie decyzje są bardzo bolesne. Ale wybór jest tak: albo zostajesz w takim związku i siłą rzeczy twoje dzieci będą powielać błędy i nauczą się właściwie, jak nie powinien wyglądać związek, albo to kończysz, żeby się nie rozsypać. Trzymanie się nieudanego małżeństwa "dla dobra dzieci" to największa głupota, jaką można zrobić. Aniu, trzymaj się. A znajomi... widocznie nie byli prawdziwymi przyjaciółmi (twoimi), skoro tak łatwo dali się przekonać, że to twoja wina. A nawet jeśli - prawdziwi przyjaciele są przy nas MIMO błędów, jakie popełniamy.

  • ffortaleza

    Oceniono 27 razy 19

    ANKA W KONCU NA OCZY PRZEJRZALA, BRAWO !

  • alicja23

    Oceniono 29 razy 17

    To bardzo ciekawe że za każdym razam jak rozpadają sie jego kolejne związki to winne są tylko jego "żony" a on wieczne pokrzywdzony "kryształowy" Michałek tak!!!!!!!!!!!! .Prawda jest taka że Wiśniewski jest niestabilny emocjonalnie!! i lepiej niech zacznie chodzić na sesje do prychiatry zanim zwiąże sie z kolejna kobietą którą prędzej czy później wykończy psychicznie.

  • lojzo

    Oceniono 20 razy 16

    Jak on w ogóle ją traktował? Poniżał, wyśmiewał i do tego publicznie. Nie wspierał jej w karierze a jeszcze jej to utrudniał. Tylko myślał o sobie i o swoim "Ich Troje", które już dawno przebrzmiało. Jeśli on ja kochał, to tego nie było widać a do tego zadnym ciachem nie jest tylko ekstrawaganckim facetem z przerośniętym ego i rosnącym brzuszkiem

  • mika17

    Oceniono 23 razy 15

    @antena: serio? A jak facet- alkoholik leje zone to to tez jej wina? Bo zupa byla za slona?

  • truskawka.09

    Oceniono 15 razy 15

    Teraz na prawdę życie pokazuje Ani, że powiedzenie
    "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" . Bo prawdziwi by ją wspierali...

  • jerzu

    Oceniono 15 razy 15

    "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" jak głosi polskie przysłowie- teraz właśnie widać kto jest przyjacielem a kto tylko udawał przyjaciela

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX