Zaćmienie, czyli wampiry i spółka raz jeszcze :)

Eclipse już w kinach!

natalia_

UWAGA!

 

Poniżej znajdziecie informacje o filmie. Jeśli nie chcecie dowiedzieć się, co zobaczycie na ekranie, nie czytajcie, poczekajcie, aż wybierzecie się do kina, a następnie wpiszcie w komentarzach swoje zdanie o filmie. Jeśli chcecie poznać moje zdanie o "Eclipse" - zapraszam do lektury :)

 

 

Gdy oglądałam zwiastuny, spoty telewizyjne, filmiki z planu i inne nagrania, które pojawiały się na długo przed premierą "Zaćmienia", serce biło mi coraz mocniej. Były fajne, bałam się, że po filmie będę oczekiwać bardzo dużo, a później (tak, jak to było w przypadku "Księżyca w nowiu") rozczaruję się. Całe szczęście było inaczej :)

 

 

Chociaż znam kilka lepszych filmów, to obejrzenie dzieła Davida Slade'a na dużym ekranie było dobrym pomysłem na spędzenie wtorkowego popołudnia :) Starałam się nie mieć zbyt dużych wymagań (było to bardzo trudne - patrz akapit wyżej ;)), wolałam się przyjemnie rozczarować. Udało się! Może nie było idealnie, ale ekranizacja "Zaćmienia" jest zdecydowanie lepsza od "Księżyca w nowiu".

 

Najbardziej podobały mi się sceny, w których było dużo akcji - wydarzenia w Seattle, przygotowania do bitwy, czy też samo starcie. Żałuję, że te momenty były krótkie - są atutami tej produkcji. Podobały mi się też drobne gesty aktorów - pewne naturalne odruchy, które sprawiały, że wszystko zdawało się być bardziej realne. Minusy? Dłużyły mi się dialogi między Bellą, Edwardem i Jacobem (w dowolnej konfiguracji) - zdecydowanie fajniej jest czytać ich rozmowy, niż wysłuchiwać je w kinie ;) Wszystkie "stop klatki" na klacie Jacoba, czy spojrzeniu Edwarda były śmieszne, ale zdaję sobie sprawę, że konieczne ;)

 

Cieszę się, że w filmie pojawiła się jedna z moich ulubionych scen - rozmowa Edwarda i Jacoba w namiocie. Chociaż w moich wyobrażeniach wyglądało to trochę inaczej, czuję się usatysfakcjonowana :)

 

Na koniec jeszcze jedna informacja - Robert Pattinson ma chyba lepszego makijażystę - Edward wygląda o wiele lepiej niż w "KwN" :)

 

Podsumowując, mimo, że film nie pobije książki, moim zdaniem, jest dobrze. W moim prywatnym rankingu, na pierwszym miejscu jest ekranizacja "Zmierzchu, na drugim - "Zaćmienia", a stawkę zamyka "Księżyc w nowiu". Zobaczymy, co będzie dalej...

 

 

Koniecznie napiszcie, jak Wam się podobało "Zaćmienie". Czekam na Wasze relacje!

 

Pamiętajcie, że to moje subiektywne zdanie o filmie, nie musicie się z nim zgadzać.

 

Więcej o: