Hoży doktorzy

Znacie serial Hoży doktorzy? Nie? Pora to zmienić! :)

elliot

 

Bardzo dużo jest seriali o lekarzach. Z pewnością wiele z Was uważa "House" za swoją ulubioną produkcję, a niektóre uwielbiają "Chrurgów"...Ja chciałabym przedstawić Wam serial o podobnej tematyce. Z pewnością spora część z Was go zna, ale dla tych, które nie widziały jeszcze "Horych Doktorów" (ang. Scrubs) zapraszam do czytania.

 

O czym opowiada? Cóż, nie oszukujmy się, tematyka jest najzwyklejsza - grupka lekarzy rozwiązująca medyczne zagadki, starająca się pogodzić życie zawodowe z życiem prywatnym...A dokładniej - główny bohater, John "JD" Dorian (Zach Braff) jest początkującym lekarzem. Poznajemy go w chwili kiedy stawia pierwsze kroki w szpitalu, w którym ma spędzić kilka następnych lat jako lekarz. JD zaczyna jako stażysta, jest trochę zestresowany zwłaszcza, że już pierwszego dnia uwziął się na niego Cieć (Neil Flynn). Oskarżył go o włożenie monety w drzwi. Od tego czasu Cieć (jego nazwisko poznajemy w ósmym sezonie, ale jako, że nasz dozorca lubi zmyślać nie wiemy, czy mówił prawdę) nie daje spokoju JD. Jakby tego było mało Dr Perry Cox (John McGinley), którego podopiecznym jest JD okazuje się być niczym innym, jak wrednym i sarkastycznym człowiekiem, mistrzem ciętej riposty, który uwielbia doprowadzać stażystów do łez. W późniejszych odcinkach Perry będzie również wygłaszał swoje monologi, nadawał JD dowolne żeńskie imię i udowadniał, że to on ma zawsze rację. Jedną z niewielu osób, które nie boją się Coxa jest Carla Espinosa (Judy Reyes). Pewna siebie pielęgniarka pomaga również JD i nazywa go pieszczotliwie "Bambi". Do gustu przypadła najlepszemu przyjacielowi naszego bohatera - początkującemu chirurgowi, Turkowi (Donald Faison). Ich miłość będzie rozkwitać, podczas kiedy JD wciąż nie znalazł "tej jedynej" ( do czasu ;)). Jedną z jego dziewczyn jest Dr Elliot Reid (Sarah Chalke). Poznają się pierwszego dnia i Elliot od razu spodobała się "Bambiemu". W końcu są razem, ale ich związek nie trwa długo...Później znowu do siebie wracają, po czym po raz kolejny zerwanie...W jednym odcinku, Cox podsumował to krótko: "Schodzicie się częściej niż Ross i Rachel z 'Przyjaciół'". Coś w tym rzeczywiście jest, ale to i tak nie ma znaczenia, bo wszystko co razem przeszli i tak prowadziło do jednego...

 

 

Nic dodać nic ująć - jeżeli chodzi o fabułę serial niewiele różni się od innych. Dlaczego więc tak wiele ludzi kocha ten serial, włącznie zemną? "Hoży Doktorzy" bawią, wzruszają i uczą. Chociaż to nie jest sitcom, to wszelkie fantazje JD, cięte odzywki Coxa czy przeróżne sytuacje z jakąkolwiek postacią sprawiają, że nawet w najgorszym momencie mogłam zapomnieć o smutkach i śmiać się do łez widząc to wszystko. Co jest ciekawe w tym serialu nie ma "bladych" postaci. Każdy bohater jest na swój sposób interesujący, z każdego mogę się pośmiać. Czy to chodzi o jego teksty, charakter...

 

Sceny wzruszające... Tak, wiele ich było. Jeden moment, na którym prawie się popłakałam był wtedy, kiedy przyjaciółka Carli, również pracująca w szpitalu, jest w śpiączce i powoli umiera. Carla długo zwlekała by iść, i po raz ostatni się pożegnać tłumacząc sobie, że ona nie umiera... Ich pożegnanie było dość smutne, a zarazem wzruszające. Inny moment, to ostatni odcinek ósmej serii. Finał, świetny odcinek, ale nie chcę się zbyt długo rozpisywać na temat samego końca. To trzeba zobaczyć samemu.

 

Serial uczy nas wielu rzeczy, niby oczywistych, a jednak...Dowiadujemy się jak bardzo ważna jest pewność siebie, ile musimy zrobić by coś osiągnąć...JD jakby wszystko podsumowuje, to co mu się zdarzyło i jego przyjaciołom. Jest to połączenie komedii i dramatu, co bardzo mi się podoba.

 

Doskonała muzyka w serialu, momenty śmieszne smutne i zupełnie niespodziewane, morały, bohaterowie barwni... Serdecznie zapraszam do oglądania serialu!

 

Elliot

 

*** DOŁĄCZ DO KOTKOWEJ ZAŁOGI W SERWISIE FACEBOOK - CZEKAMY NA CIEBIE! ***

Więcej o: