Nelli wybaczyłaby Jankowi zdradę

Kochanka nie jest wstanie zniszczyć miłości Nelli i Janka.

Nelli i Jan Rokita to jedna z najbardziej kontrowersyjnych par polskiej polityki. Po głośnej aferze na pokładzie samolotu były poseł co prawda usunął się w cień, ale nie przeszkadza to jego żonie w elektryzowaniu opinii publicznej. W rozmowie z "Faktem" zdradziła, że jest w stanie wybaczyć Jankowi wiele:

Chyba nie wybaczyłabym prawdziwej zdrady miłosnej. Z przelotną kochanką jakoś bym sobie poradziła - wyznaje Nelli.

A wy jak uważacie - czy zdradę można wybaczyć? Czekamy na wasze opinie na forum. Kliknij tutaj.

 

Zostań fanem Plotka na Facebooku>>>

Więcej o:
Komentarze (20)
Nelli wybaczyłaby Jankowi zdradę
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • dracula

    Oceniono 11 razy 11

    Nelly narobiła mu takiej siary w polityce, że teraz Janek boi się pokazać!

  • ala1988ala

    Oceniono 12 razy 10

    Ja nigdy nie wybaczyłabym zdrady. A co do tej pary. Pan Janek jest strasznym pantoflarzem, więc pewnie nieźle by mu się dostało ;D

  • atiluj

    Oceniono 10 razy 10

    moglaBY wybaczyc,, ale ciekawe czy jakby sie dowiedziala to czy mialaby takie samo zdanie

  • senta

    Oceniono 11 razy 9

    Po pierwsze ,która normalna kobieta chciałaby Janka jako kochanka ?Po drugie gdyby Janek miał kochankę to wcale bym się nie zdziwiła.Czy normalny mężczyzna mógłby być z taką Nelli ?Tak naprawdę to oni się dobrali jak w korcu maku.Pasują do siebie .Dziwolągi.

  • moravia

    Oceniono 8 razy 8

    Z przelotną kochanką czy kochankiem? Pytam z ciekawości, bo w Kraku wiele osób mówi, że to jest lipne małżeństwo. Czy to prawda?...

  • cerrie

    Oceniono 9 razy 7

    Dokładnie zdrada, to zdrada. To obrzydliwe żyć ze świadomością, że kiedy było się w związku z drugą osobą, ta druga osoba całowała się z kimś innym, obściskiwała się z kimś innym, a jeszcze uprawiała z tym kimś innym seks, a potem jak gdyby nigdy nic wracała do ukochanego? Brrr... Ja bym się czuła jak człowiek drugiej kategorii, gorzej jak bezdomny, bo bezdomny nawet jeśli czuje się upodlony to zawsze może liczyć, iż ktoś wyciągnie do niego pomocną dłoń, a po zdradzie już do końca życia czułabym się jak wybrakowany towar i już chyba w każdym nowym potencjalnym partnerze doszukiwałabym się oznak czy mnie zdradza, czy nie i w ten sposób oboje wpadalibyśmy w coraz gorszą paranoję torturując psychicznie siebie na wzajem. Skoro ta Nelli jest aż taka wyzwolona, to ciekawe jak by postąpiła postawiona przed faktem dokonanym, bo teoretycznie to każdy lubi się wymądrzać :/

  • 21244917

    Oceniono 7 razy 7

    Widać ma doświadczenie:(

  • podpisany

    Oceniono 10 razy 6

    Srali muchy, będzie wiosna, będzie lepiej trawa rosła. :)))

  • vanessaaa

    Oceniono 7 razy 5

    zdrada to zdrada. koniec. nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki w nadziei że tym razem nie popłynie się z prądem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX