HOT

Spektakl z Wojewódzkim: Tony kwiatów, 10 minutowy aplauz!

2010-03-07
A A A Drukuj
Na konferencji prasowej kapif

Wczorajsza premiera spektaklu "Zagraj to jeszcze raz, Sam", który otworzył teatr Michała Żebrowskiego, okazała się wielkim sukcesem. Na otwarcie przybyło mnóstwo gości. Miłośników teatru, ludzi kultury czy gwiazd. Tu zagrało wszystko. Piękne wnętrza Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie (naprawdę "komnaty" pałacu robią wrażenie), muzyka i miłe przywitanie. Gdy goście zaczęli zasiadać na swoich miejscach okazało się, że... zabrakło miejsc siedzących. Atmosfera jednak była tak dobra, że ludzie sobie ustępowali. Michał Żebrowski odniósł ogromny sukces - stworzył teatr dla wszystkich.

 

 

Spektakl o Kubie Wojewódzkim

 

Największą atrakcją premiery był Kuba Wojewódzki, który zagrał główną rolę Allana. Ubrany w kraciastą koszulę, wyciągnięte spodnie i wełnianą czapkę bawił całą salę. Historia mężczyzny, który walczy z kryzysem wieku średniego idealnie pasowała do showmana. Kuba poradził sobie fantastycznie. Nie zapomniał tekstu i starał się zagrać według wskazówek mistrza Michała Żebrowskiego. Niestety ciężko było zobaczyć na scenie głównego bohatera Allana. Przez dwie i pół godziny widzieliśmy tylko wygłupiającego się Kubę Wojewódzkiego. I bardzo ważna rzecz (chyba dla samego Kuby) - zagrał zdecydowanie lepiej niż Mroczki i Kasia Cichopek.

 

Żebrowski, Socha, Olbrychski

 

Zanim opowiem wam, jak widownia przyjęła przedstawienie, muszę poświęć jeszcze kilka zdań obsadzie. Dobra gra aktorska Gosi Sochy. Duży szacunek za wcielenie się w rolę aż czterech postaci (nie lada wyczyn). Daniel Olbrychski jak Humphrey Bogart - bezcenne. Paląc papierosa podpowiadał Allanowi, jak ma wyrywać "babki" i bawił przy tym wszystkich. Ania Cieślak umiliła wieczór, jednak największe oklaski należą się Michała Żebrowskiemu. Sprawił, że zapomniałem, kim jest naprawdę. Uwierzyłem w graną przez niego postać.

 

 

Aplauz, kwiaty, sukces

 

Ogromny sukces sztuki "Zagraj to jeszcze raz, Sam". Aplauz trwał ponad 10 minut. Aktorzy wchodzili na scenę i z niej schodzili a widownia bez przerwy klaskała. Było wręczenie kwiatów i aplauz na stojąco, gdy na scenę wszedł reżyser Eugeniusz Korin. Na twarzy Żebrowskiego widać było ulgę i ogromne wzruszenie. Na koniec na gości czekał poczęstunek i muzyka na żywo.

 

Mrock

 

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (22)

  • bezkrytycznie

    Oceniono 10 razy -2

    jestem w szoku. wynika z tego, że jakiś ćwok z redakcji poszedł osobiście do teatru. nieprawdopodobne

  • sweyda

    Oceniono 7 razy -3

    choc na zbyt wiele bym w tym przypadku nie liczyla

  • sweyda

    Oceniono 6 razy -2

    Nawet nie chce wiedziec na co ciebie stac, parapecie

  • grubelix

    Oceniono 9 razy -3

    Poważnym czy nie to i tak wjebiesz się z docinkami i durnymi komentarzami, bo tylko na to cię stać. LOL.:)

  • sweyda

    Oceniono 10 razy 0

    :)
    Dzieki za uswiadomienie Lopez_2 to bylo jak zimny prysznic;)chyba sie przerzuce na teatry.pl ale... mam wrazenie, ze siedzi sobie redaktorczyna smazy takie bzdety i mysli, ze jest powaznym dziennikarzem smutne

  • lopez_2

    Oceniono 15 razy 13

    @sweyda. Ehm, haloooooo???? To jest plotek.pl. Strona o bzdetach typu owłosione nogi jakieś laski Mo'nique, której nikt nie zna.
    Nie teatry.art.pl albo powazna_krytyka_spektakli_teatralnych.pl. Więc sorry, ale jeżeli się spodziewasz, że tutaj się pisze poważne recenzje spektakli, to chyba nie wiesz za bardzo jakie strony odwiedzasz?:) Ten tekst jest tak naprawdę tu tylko dlatego, że jest w nim kilka znanych nazwisk, obok recenzji to nawet nie stało, ale wcale stać nie miało, bo nie taki jest w ogóle cel tego tekstu, tyle, że trzeba czytać ze zrozumienim, si?:))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX