Skomentuj:
Komentarze (71)
-
osobiscie, zycze Alicji duzo szczescia :)
-
straszliwie mi się podobają, cudowna para, cudowna miłość, piękna Alicja i szczęściarz Colin.
-
Blue911-wstyd Mi za Ciebie,że śmiesz się uważać za Polkę,najgorszy ptak,co swoje gniazdo kala.Dobrze,że takie zakały jak Ty wyniosły się z Mojej Ojczyzny.
-
Oskara nie dostaje sie za posiadanie dziecka,nawet z samym prezydentem,tylko za rolę w filmie.Colin nie jest przeciętniakiem,to dobry,uznawany w świecie aktor.
Blue911,dlaczego piszesz ze niestety w Stanach 50,60 i 70 ....itd?Przeczysz samemu sobie.Być moze najbardziej utalentowani wieją z Polski,Ty natomiast chyba nie z powodu talentów stąd zwiałeś/aś? I dobrze,dla Polski to żadna strata,kiedy Cię czytam,do takich właśnie wniosków dochodzę. -
Cieszę się z Jej sukcesu:)
-
@blue911 - ja nie wiem, co mają wyniki badań przeciętnych Polaków mieszkających w Polsce w stosunku do tych jakże niewyobrażalnie nieprzeciętnych a niespełnionych na łanach ojczyzny (ciekawe dlaczego?) i mieszkających w (CH)AMeryce i do Twojego bezsensownego zaprzeczania faktom, że ABC odniosła sukces. Ciekawiło mnie co robi osoba w Twoim wieku na tym portalu (rozumiem, gdybym Cię spotkała na jakimś portalu gospodarczym, tudzież filmowym) i jaki masz interes w tym, żeby ABC objeżdżać, a np. Górniak (niestabilną emocjonalnie osobę, której jedynym osiągnięciem było zajęcie 2. miejsca na Eurowizji prawie 20 lat temu) promować (widziałam inne Twoje komentarze). Póki co żadna Trzebiatowska, Cichopek, Mucha, Rosati, ani inna polska "aktorka" młodego pokolenia nie wystąpiła w hollywoodzkiej produkcji (pomijając Miko, która w USA się wychowała i choćby z tego powodu miała nieco łatwiejszą drogę). I za to osiągnięcie należy pogratulować ABC. Poza tym, ABC najpierw dostała rolę w tym filmie, a potem spotkała się z Farellem w łóżku - nie na odwrót. I nie widzę powodu, żeby to Ją opluwać za to, że tabloidy podniecają się, że ma dziecko z "gwiazdą" Hollywoodu. Zresztą Farrel jest gwiazdą i utalentowanym aktorem - gdyby nie był, nie wystąpiłby (świetnie zresztą) obok Johnny'ego Deppa i Jude'a Lawa w 'Parnassusie', zastępując Heatha Ledgera. To, że od czasu, kiedy pokonał swoje problemy z alkoholem unika mediów nie znaczy, że na rynku filmowym się nie liczy. To, że o kimś nie piszą, nie znaczy, że jest to przeciętny/podrzędny aktor, którego nie bierze się pod uwagę w dobieraniu obsady.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX













