HOT

Pospieszalski uratował desperata

2010-03-04
A A A Drukuj
KAPIF.PL/KAPIF

Mieszkaniec Kielc wczoraj po południu przypiął się kajdankami do barierki i oblał benzyną przed budynkiem Telewizji Polskiej na Woronicza. W ręku trzymał zapałki i groził podpaleniem, jeśli nie wyjdzie do niego Jan Pospieszalski.

 

Policja zabezpieczyła teren, aby przechodnie i gapie nie denerwowali mężczyzny. Pospieszalski w rozmowie z portalem Gazeta.pl wyjaśnił powody desperacji mężczyzny.

Przyniósł mu dokumenty dotyczące ciągnącej się i nierozwiązanej sprawy sądowej.

Mężczyznę pobito. Rozpoznał sprawców, ale nie zostali ukarani.

 

Pospieszalskiemu udało się go przekonać, aby nie używał zapałek. Desperat rozkuł się i przekazał dokumenty sprawy dziennikarzowi. Został zabrany na policję. Po wszystkim prowadzący program "Warto rozmawiać" powiedział:

Nic mi się nie stało, tylko trochę śmierdzę benzyną.

Kilka lat temu desperat groził samobójstwem jeśli nie porozmawia z Ryszardem Cebulą z programu interwencyjnego "Uwaga". Na szczęście wszystko też skończyło się dobrze.

 

 

Janus

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

  • o.rety

    Oceniono 8 razy -2

    Ponoć przyniósł rachunki płacone na TVP i prosił o zwrot części abonamentu. Tę, za program z Pospieszalskim:-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX