Pospieszalski uratował desperata

Dziennikarz TVP odwiódł od samobójstwa pewnego mężczyznę...

Mieszkaniec Kielc wczoraj po południu przypiął się kajdankami do barierki i oblał benzyną przed budynkiem Telewizji Polskiej na Woronicza. W ręku trzymał zapałki i groził podpaleniem, jeśli nie wyjdzie do niego Jan Pospieszalski.

 

Policja zabezpieczyła teren, aby przechodnie i gapie nie denerwowali mężczyzny. Pospieszalski w rozmowie z portalem Gazeta.pl wyjaśnił powody desperacji mężczyzny.

Przyniósł mu dokumenty dotyczące ciągnącej się i nierozwiązanej sprawy sądowej.

Mężczyznę pobito. Rozpoznał sprawców, ale nie zostali ukarani.

 

Pospieszalskiemu udało się go przekonać, aby nie używał zapałek. Desperat rozkuł się i przekazał dokumenty sprawy dziennikarzowi. Został zabrany na policję. Po wszystkim prowadzący program "Warto rozmawiać" powiedział:

Nic mi się nie stało, tylko trochę śmierdzę benzyną.

Kilka lat temu desperat groził samobójstwem jeśli nie porozmawia z Ryszardem Cebulą z programu interwencyjnego "Uwaga". Na szczęście wszystko też skończyło się dobrze.

 

 

Janus

Więcej o:
Komentarze (4)
Pospieszalski uratował desperata
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • vanessaaa

    0

    czemu nie zamkną go w wariatkowie?

  • mildyner

    0

    z takimi rzeczami to na niebieska linie sie dzwoni.

  • o.rety

    Oceniono 8 razy -2

    Ponoć przyniósł rachunki płacone na TVP i prosił o zwrot części abonamentu. Tę, za program z Pospieszalskim:-)

  • ladyzgaga

    Oceniono 7 razy -3

    "Klan" to "arcydzieło" wśród telenowel

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX