HOT

Menadżerka Weroniki: Nazwisko "Pazura" nie było potrzebne

2010-01-14
A A A Drukuj
kapif

 

Przez ostatnie kilka tygodni Cezary Pazura starał się zmusić byłą żonę, aby zaprzestała używać jego nazwiska. Dlaczego? Bo jak twierdzi aktor, Weronika Marczuk przynosiła hańbę rodzinie Pazurów. Marczuk zrzekła się z nazwiska męża, ale pod kilkoma warunkami oczywiście. Przeczytacie o tym tutaj.

 

W efakcie.pl czytamy, że teraz, gdy nazwisko "Pazura" Weronice potrzebne nie jest (Samo "Marczuk" brzmi sensacyjnie), to jej menadżerka twierdzi, że nazwisko byłego męża w ogóle nie było jej potrzebne:

Weronice nazwisko nie było potrzebne w karierze medialnej... Zawsze podpisywała się Marczuk-Pazura i pierwszy człon jej nazwiska był mniej lub bardziej rozpoznawalny. Kiedy otrzymała propozycję jurorowania w ?You Can Dance?, była już przecież w separacji z Cezarym - czytamy w Efakt.pl.

Nie do końca tak jest. Gdyby Weronika nigdy nie była żoną znanego aktora, to jej udział w jury "You Can Dance", nie miałby żadnych podstaw. Nie odbieramy Marczuk talentu jako producentki czy bizneswoman, ale trzeba powiedzieć jasno - Swoją pozycję zawdzięcza także Czarkowi.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (7)

  • kristofor

    Oceniono 6 razy -4

    Poprawka: Nie było jej JUŻ potrzebne!!! Kto by się teraz zainteresował "jakąś tam Ukrainką" tańczącą na rurze, których jest tyle że można je grabiami grabić jak liście jesienią. Była żoną bogatego męża i zdobyła znajomości na salonach i wykorzystała to do biznesu odpowiednio. A, że jak masz co chcesz wtedy więcej chcesz to się na agencie lowelasie zlekka przejechała. W końcu to szoł biznes.

  • celtic

    Oceniono 9 razy -3

    ALE ŻAŁOSNA JEST TA MARCZUKOWA !!! JAKBY CZAREK NA CIEBIE NIE POLECIAŁ,TO DALEJ BYŚ TAŃCZYŁA NA RURZE !!!

  • rysiek

    Oceniono 7 razy -1

    no cóż, droga "judysiu", zając, chociaż szpetna, jest polką i nie byłą prostytutką. co czyni ją o wiele warościowszą kandydatką na żonę dla starzejącego się kiepskiego aktora. nie sądzisz?

  • samozwaniec

    Oceniono 23 razy 1

    Nie zapominajmy o poczatkach "kariery" pani Marczuk.Byla tancerka go-go w klubie nocnym.Po wystepie "opiekowala sie" wyrozniajacymi sie klientami,aby zamiawiali drogie trunki i szampany za kilkaset zl.Juz nie chce dodawac,jakie mogly byc dodatkowe zajecia...I stamtad rozpalony Pazura,ktory nigdy nie mial szczescia do kobiet,poderwal byl przyszla zone i pozniejsza biznes-macherke.

  • babunia

    Oceniono 15 razy 1

    masz rację judysia334. No ale trudno...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX