Skomentuj:
Komentarze (30)
-
Szkoda Panie Marku! Bo naprawdę jest Pan bardzo dobrym aktorem!(fachowcem w tym co robił Pan w kinie)Zyczę powodzenia i jako Pana wielbiciel pozdrawiam gorąco.
-
Pan Marek Kondrat nie powróci do aktorstwa, ani do śpiewania pastiszowych piosenek typu "Mydełko Fa", ponieważ aktualnie pochłania go pasja do wina. Prowadzi kilka sklepów, odwiedza winiarnie, na co niestety potrzeba pieniędzy, które daje mu reklama. Z filmu, w Polsce, raczej nie da się sfinansować dużego interesu.
Na swej stronie internetowe pisze: "Musiało minąć wiele lat zanim odnalazłem swoją pasję. Nie żałuję ich - dla mnie to proces naturalny. Coś musiałem przeżyć, coś zrozumieć by móc określić swoje potrzeby na tzw. "jesień życia".
Czego zatem dziś mi trzeba: ciszy, ładu, poczucia trwałości, otaczającej urody natury. Wszystko to znalazłem w winie. Nie chodzi mi tylko o jego smak i codzienne towarzyszenie głównym posiłkom. Myślę też o pewnym rytuale obcowania z nim, o poczuciu przeszłości i cudownym, ekscytującym oczekiwaniu - czym ono będzie za lat kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt. Krzew winny żyje tyle co człowiek, a najlepszy owoc daje w połowie swojego życia - czy to nie piękna i kojąca metafora?"
Jego wybór - ma do niego prawo, więc przestańcie wieszać na nim psy, bo to przykre :( -
MK ma wiedzę, czego nie chce robić. a to czasem więcej niż wiedza, czego się chce w zyciu.:) pozdrawiam!
-
srac na niego .
-
jego zycie jego wybor wiec dajcie mu spokoj a nie jezdzicie po nim jak po burej suce!
-
a szkoda..
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX













