Wczorajszym koncertem w Warszawie zakończyła się trasa uczestników "Mam Talent", którzy na żywo prezentowali swoje talenty.
Wybierając się na koncert zastanawiałem się, kto zaskoczy mnie swoim występem live, kto wypadnie lepiej niż w telewizji, a kto rozczaruje. Po dwugodzinnym show, przygotowanym przez finalistów obu poprzednich edycji programu, znam już odpowiedzi na te pytania.
Najlepsze występy:
Cały koncert rozpoczął się występem Klaudii Kulawik. Nie było żadnej zapowiedzi, nie było czołówki programu. Dziewczynka po prostu weszła na scenę i zaczęła śpiewać "Dziwny jest ten świat". A zrobiła to perfekcyjnie. Rozpoczęcie koncertu tym chyba najbardziej znanym z programu wykonaniem było strzałem w dziesiątkę.
Przyznaję, że z pierwszej edycji "Mam Talent" w ogóle nie pamiętałem występów Snake'a. Na długo zapamiętam za to jego wczorajszy występ. Facet nieźle się wyginał i prężył, był wprost fenomenalny. Do teraz jestem pod dużym wrażeniem tego, co zaprezentował.
Na żywo znacznie lepsi niż w telewizji okazali się Kruk i Blacha. Myślę, że to zasługa dźwięku i widocznego kontaktu z publicznością, którą chłopaki uwodzili wzrokiem. Zebrali zresztą największe od początku koncertu owacje.
Znakomicie przyjęty został także Alexander Martinez, który porwał publiczność już od momentu, kiedy wbiegł na scenę. Zachęcał ludzi do wspólnego śpiewania, wysuwał w ich stronę mikrofon. Zrobił show, które naprawdę chciało się oglądać.
Konny i jego lalki byłyby nudne, gdyby chłopak nie wykorzystał w swoim występie przebojowych piosenek Lady Gagi, Britney Spears i Agnieszki Chylińskiej, która tym razem "zaśpiewała" Nie mogę Cię zapomnieć w towarzystwie zakonnic.
Publiczność zdobył także Kaczorex, do którego w trakcie występu dołączył Lepskee - uczestnik pierwszej edycji "Mam Talent" i nauczyciel Kaczorexa. Tego duetu nie mogliśmy zobaczyć w programie, dlatego był wyjątkowo ciekawy.
Zdecydowanie największe wrażenie zrobiła na mnie Ania Teliczan, która najpierw zaśpiewała Rehab Amy Winehouse. Perfekcyjny wygląd i seksapil sprawiły, że nie można było oderwać od niej wzroku. Później Ania pojawiła się na scenie ze zwycięzcą drugiej edycji "Mam Talent" - Marcinem Wyrostkiem. Akordeonista potrafił być pięknym tłem dla Ani, która rewelacyjnie zaśpiewała Nothing Compares to You. Wydaje mi się nawet, że była wczoraj dużo lepsza niż w programie.
Najsłabsze występy:
Zawiodły mnie oba występy Jessiki Merstein, która zdecydowanie musi popracować nad swoimi ruchami scenicznymi. Mimo, że śpiewała poprawnie, to zupełnie nie potrafiła zainteresować ludzi tym, co działo się na scenie. Uwagę rozpraszały jej spacerki i przeskakiwanie z nóżki na nóżkę.
Od tych znanych z telewizji niczym nie różnił się występ Jadzi i Dominiki. Nieco nudny był Patenciarz. Być może dlatego, że jemu najtrudniej było pokazać coś nowego i zmienić swój występ, który dobrze pamiętałem z telewizji.
Wykon braci Legun najlepiej opisały słowa nastolatka, który siedział obok mnie. "Zamuleni oni są" - powiedział chłopak i trudno się z nim nie zgodzić. To, co za pierwszym razem oglądane w tv mogło zachwycać, słyszane po raz kolejny zwyczajnie nudziło. Nowością był wspólny występ chłopaków z Alexandrem Martinezem. Niestety Filipińczyk, za którym do tej pory nie przepadałem, pokazał, że ma nad braćmi przewagę i zaśpiewał lepiej niż oni. Właściwie wyszło to tak, jakby Legunowie byli jedynie chórzystami Martineza.
Pewnie narażę się tym paru osobom, ale pierwszy występ Marcina Wyrostka wyjątkowo mnie znudził. Na szczęście znacznie ciekawsze było znane z finału wykonanie piosenki I've Seen That Face Before (Libertango) - obawiam się jednak, że podobało mi się tylko przez wzgląd na to, że bardzo lubię ten utwór.
Mam nieodparte wrażenie, że duża scena i typowo koncertowe warunki zweryfikowały kolejne talenty wyłonione w "Mam Talent". O ile Patenciarz czy Jadzia i Dominika wcale nie muszą sprawdzać się na wielkiej scenie przed żywą publicznością, o tyle Jessica Merstein, bracia Legun i Marcin Wyrostek powinni tą sceną zawładnąć. Do tego niestety nie doszło.
To jednak tylko moje zdanie, z którym inni wcale nie muszą się zgadzać.
No właśnie, czy ktoś z was był na którymś z koncertów "Mam Talent"? Jakie są wasze wrażenia z występów uczestników programu na żywo? Koniecznie podzielcie się z nami waszymi opiniami.
Negral