Historia jednej kartki...

Grudzień to miesiąc, kiedy posyłamy życzenia najbliższym. Coraz popularniejsze jest przesyłanie ciepłych słów drogą elektroniczną, za pomocą e-maila lub e-kartki. Jednak klasyka jest zawsze w modzie...

Czy wiecie, że...

Pierwsza drukowana kartka świąteczna powstała w Anglii w 1843 roku?

Wszystko zawdzięczamy Sir Henrey'emu Cole'owi. Ów angielski arystokrata posiadał bardzo wielu bliskich jemu sercu przyjaciół. Wypisywanie świątecznych życzeń zajmowało mu jednak wiele godzin, a że nie chciał nikogo pominąć, postanowił ułatwić sobie życie. Tuż przed Bożym Narodzeniem wpadł na genialny pomysł. Poprosił znajomego malarza o stworzenie rysunku przedstawiającego jego rodzinę wznoszącą toast wraz z wypisanymi serdecznymi życzeniami. Następnie Cole poprosił o wydrukowanie tysiąca egzemplarzy, aby mieć kartki na zapas na następne lata.

Ponoć wiele ułatwiających życie wynalazków powstaje przez lenistwo. Jak widać, karta świąteczna jest jednym z nich.

 

 

A dlaczego na kartkę z życzeniami mówimy pocztówka?


To zasługa naszego rodzimego wieszcza, Henryka Sienkiewicza. Okazuje się, że zawdzięczamy mu nie tylko godziny spędzone nad czytaniem jego słynnej Trylogii, ale także to powszechnie używane określenie. W 1900 roku został ogłoszony plebiscyt na znalezienie określenia angielskiego "wynalazku". Z kilku propozycji, takich jak "liścik", "listówka", "otwartka", czy "pisanka", został wybrany projekt Sienkiewicza - właśnie pocztówka.

 

Wyślecie w tym roku tradycyjną kartkę, czy jej bardziej nowoczesną wersję?

Więcej o: