Agent Tomek jeździł porsche - nie płacił rachunków

Romano-Italiano CBA szastał pieniędzmi, a za kablówkę nie płacił. Ale obciach.

 

Media, gdy piszą o agencie Tomku nazywają go "Ciachem CBA" czy "Polskim Jamesem Bondem". Prawda jest taka, że Małecki to niepotrzebny twór CBA, którego działania pochłaniały pieniądze podatników. Efakt.pl informuje , że Tomasz co prawda jeździł porsche, wydawał grube pieniądze na ubrania i perfumy, a zapominał o przyziemnych czynnościach jak płacenie rachunków np. za kablówkę. Agent jest winien operatorowi 497,90 zł. 

 

Polski "Tani Armanii" nie musiał się martwić o rachunki, bo po co. Przecież wszystkie długi ureguluje CBA z naszych pieniędzy. Miłego pracowania. 

 

 

Więcej o: