HOT

Oświadczenie Peji w sprawie pobicia!

2009-09-17
A A A Drukuj
KAPIF.PL/KAPIF

Na stronie fonografika.pl pojawiło się oświadczenie rapera Peja w związku z sytuacją jaka narosła wokół pobicia fana w Zielonej Górze. Publikujemy w całości, choć wiemy, że istotę dałoby się zawrzeć w kilku zdaniach.

 

Najbardziej dziwi nas jego uciekanie od odpowiedzialności. Peja tłumaczy, że krzycząc wszystkie "k****, frajery" nie domyślał się, czym to się może skończyć. Dobrze, że umie powiedzieć przepraszam.

 

W związku ze zdarzeniem, które miało miejsce podczas mojego koncertu w Zielonej Górze, w dniu 12 września bieżącego roku chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie.



Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót. Nie może to jednak tłumaczyć do końca mojego zachowania. Jestem świadom, iż na artyście ciąży wielka odpowiedzialność, obejmująca także panowanie nad emocjami w sytuacjach podobnych do tych, jakie miały miejsce podczas koncertu w Zielonej Górze. Przyznaję, że tego wieczoru nie udało mi się sprostać temu zadaniu, za co jeszcze raz wszystkich przepraszam.



Chciałbym także podziękować firmie Aspe Sp.z o.o. - organizatorowi koncertu, za podjęte działania i natychmiastową reakcję, które umożliwiły zminimalizowanie negatywnych skutków zdarzenia i docenić profesjonalne przygotowanie i zabezpieczenie imprezy przez organizatora.



Oświadczam, że pragnę rzeczowego i rzetelnego wyjaśnienia przyczyn i przebiegu zajścia. Wbrew temu co sądzą niektórzy, mam odwagę przyznać się do błędu, nie unikam odpowiedzialności i potrafię przeprosić za niewłaściwe zachowanie. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy  udzielili mi wsparcia w tych trudnych dniach i zapewnić, że także w obliczu tej trudnej sytuacji pozostanę sobą. Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wsparcie, organizatorowi koncertu za podjęte działania, a tych którzy poczuli się dotknięci moim zachowaniem przepraszam.


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (111)

  • majeranek

    Oceniono 7 razy 1

    Zapatrzeni w swojego idola, będziecie go bronić, choćby Wam rozwalił nowy wózek.. Takie nakręcanie publiczności musiało się skończyć taką zadymą. A skoro Peja ma tyle w głowie, to powinien i w tej sytuacji zachować sie dorośle i zamiast dać sie ponieść urażonej dumie wielkiego rapera, po prostu powiedzieć ochroniarzom, zeby go wyprowadzili, a nie dziecinnie podburzać tłum, zeby własnie wybuchła bójka. Dzieciak, który do Pei skakał też jest idiotą i nie będę go bronić, ale jednak Peja mógł zachować się inaczej i nic by się nie stało.

  • rocklady

    Oceniono 18 razy 4

    Kur*a to ten frajer powinien przeprosić Peje!!! Po kiego h**a dzieciak przyszedł na konert skoro go nie lubi??
    Za głupote się płaci!!

  • karmelkowaax3

    Oceniono 19 razy 1

    Ja uwazam, ze wina lezy najbardziej po stronie tego chlopaka. To on zaczal to wszystko! Po kit ten chlopak przyszedl na koncert kogos kogo nie lubi i nie szanuje!? Fani Peji nie powinni go zaczynac bic .. ale yen koles nie powinien zaczynac!! Peja ! Wierni fani zawsze z Toba!

  • madortopedaonna

    Oceniono 11 razy 7

    Według mnie wina za tą całą sytuację leży też CZĘŚCIOWO po stronie tego poszkodowanego chłopaka. Peja nie powiniem był się drzeć, ci faceci nie powinni go lać, ale on też wykazał się głupotą. Kiedy mnie się nie podoba jakiś artysta, to po prostu nie idę na jego koncert. On poszedł - pewnie po to, żeby się popisać jak on cudnie pokazuje środkowe paluszki. Sprowokował niebezpieczną sytuację - i poniósł za to odpowiedzialność. A o Peji usłyszałam dopiero przy okazji tej afery.

  • pink_girl.

    Oceniono 21 razy 1

    babka_ zebra dokładnie! popieram! normalni ludzie napierda**ją się non stop i to nawet bez powodu, a czepiacie się jesgo? bo co ? bo jest sławny i jemu nie wolno? żal mi was.. mega nieogarnięte ...;/

  • dziodzio

    Oceniono 17 razy 1

    głupek czy naiwny? pewnie po prostu cham i prostak.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX