Strażnicy miejscy pomagają słaniającym się aktorom w Gdyni

Chyra i Kosiński zatańczyli na pofestiwalowej imprezie, dopiero dzięki pomocy strażników miejskich pojechali do domu.

Festiwal Filmowy w Gdyni to nie tylko okazja do promowania najnowszych produkcji, to głównie wymarzona sytuacja do spotkań towarzyskich, aktorskiej braci. Każdy dzień kończy się imprezą, a następnego dnia nie trzeba rano wstawać na plan. Tym razem w tango ruszyli Andrzej Chyra i Cezary Kosiński.

 

Chyra może być zadowolony, na zdjęciach opublikowanych przez "Fakt" widać jak opuszcza imprezę w towarzystwie dwóch pięknych pań. Bawi znajome historyjkami mimo widocznego zmęczenia. Głośne śmiechy zaalarmowały straż miejską. Patrol uciszył imprezowiczów i kazał się im udać do domów. Podczas gdy panie zamawiały taksówkę Andrzej opowiadał strażniczce historyjki, które ewidentnie żenowały ją.

 

 

 

Pomocy straży miejskiej potrzebował też Cezary Kosiński. Aktor był na tej samej imprezie co Chyra. Panowie mieli podobny problem, nie wiedzieli jak się dostać do domu. Do Cezarego przyjechała straż, a uczynna funkcjonariuszka zamówiła mu taksówkę. Całą sytuację upamiętnili na fotografiach paparazzi "Faktu"

 

 

 

Gdyby nie pomoc straży miejskiej biedni aktorzy musieliby włóczyć się ciemną nocą po Gdyni szukając drogi do hotelu i marząc o miękkim łóżku. Chyra i Kosiński powinni przesłać podziękowania na komendę z bukietem kwiatów.

 

Więcej zdjęć z aktorskiej imprezy możecie zobaczyć pod tym linkiem oraz na tej stronie.

 

Janus

Więcej o:
Komentarze (11)
Strażnicy miejscy pomagają słaniającym się aktorom w Gdyni
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • azazel.

    Oceniono 34 razy 22

    Z tego co mi wiadomo przeciętny szary obywatel wylądowałby w tym momencie na izbie wytrzeźwien a tu proszę jaka służalczość służb porządkowych.

  • meg77

    Oceniono 14 razy 14

    @rezun; kulturalni ludzie nie leją na ulicy jak Chyra. I rozumiem, ze stres aktorów to jakis wyjątkowy jest? Kuty tam takiemu np. stresowi lekarzy, nauczycieli czy policjantów. Och, och, normalnie to oni w straaaaasznym stresie żyją. Największy stres to ich pewnie między eventami w lansiarskich knajpach dopada:-/

  • yeremi

    Oceniono 18 razy 12

    Lubię i szanuję obydwu panów, ale straż miejska nie jest od tego, żeby wozić ich pijane d.upy. Uważam, że to grube przegięcie. Zwykły człowiek wylądowałby w tym momencie na izbie. A tu co? Straż miejska się w lokajów zabawiła?...

  • sulpicjusz

    Oceniono 6 razy 6

    Natężenie paparazzich /ścierwojadów/ na km kwadratowy w Gdyni przekroczyło nawet normy UE. Nic dziwnego, że w poszukiwaniu sensacji nastawiają celowniki na sikających w środku nocy przechodniów, aż w końcu trafiają na kogoś, kogo "redakcje" kupią... Mało szlachetne zajęcie(fotki sikających, podciętych aktorów, zresztą - sikanie na ulicy też)...
    Oj, spsiał nam ten reporterski fach i sięga coraz częściej poniżej pasa...

  • meg77

    Oceniono 7 razy 5

    @rezun; ty chyba czegos nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć:-/ niech panowie aktorzy piją, ile chcą, na zdrowie, ale potem nawaleni niech idą spać grzecznie do hotelu, a nie sikają na samochody i to nie swoje, bo w odróznieniu od marynarzy czy uczestników openaira stanowią podobno elitę kulturalno-intelektualną, albo chociaz do niej aspirują (jak p. Chyra). I guzik mnie obchodzą ich rzekome stresy, którymi ich tłumaczysz, bo wszyscy jestesmy zestresowani, a jesli chodzi o paparazzi to mają ich wpisanych w ryzyko zawodowe, z tym że prawdopodobnie Gajosowi, Fronczewskiemu czy Dymnej to oni czemuś nie przeszkadzają;-)

  • rezun

    Oceniono 12 razy 2

    Meg77. W Gdyni mamy festiwal i gościom wolno więcej. Na Openerze było to samo nikt nie robił z tego afery. Miasto organizuje festiwal, miasto płaci strażnikom i miasto wydaje im polecenia. Po to są knajpy by wychodzić z nich nawalonym. To nie kościół, teatr czy szpital. Płacisz i pijesz, tak to działa.

  • seznam

    0

    Chyra ma więc tylko problem urologiczny a nie alkoholowy. Jędrek, zmień lekarza.

  • rezun

    Oceniono 6 razy 0

    Sorry, kiedyś osikałem milicyjny radiowóz. Do domu to mnie nie zawieźli, choć też w Gdyni. Za kombatanta też się nie uważam.

  • rezun

    Oceniono 7 razy -1

    PS. Lekarze, nauczyciele czy policjanci też piją, tylko nie są powszechnie znani i papatatzi za nimi nie biegają. Gdybyś wiedział jak w Gdyni piją marynarze, trzeba było widzieć co działo się w Inter-Clubie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX