Skomentuj:
Komentarze (10)
-
taka niby gwiazda a samochodu nie ma
-
Koterski, spędzasz mi sen z powiek. Zastanawiam się w kółko czy ty się bawisz czy może walczysz w ten sposób o przetrwanie
-
A znałam takiego, który bez uprzedzenia szefa i żony wyjechał sobie nad morze na dwa miesiące i tam w sezonie handlował lodami. Pracował w transporcie tylko dlatego, żeby mieć podkladkę do przejścia na taksówkę. Kiedyś takie były wymagania. Po samowolnym urlopie, zarobiony, poszedł jakgdyby nic do pracy, poszedł do dyspozytora i wziął wóż. Kiedy był już w trasie, sprawą zainteresował się kierownik. Wyszła chryja. Został wezwany na dywanik. Kierownik spytał go, czy on rozumie, że dobrowolnie porzucił pracę, a on nato:" Że nie wiedział, że do pracy trzeba przychodzić codziennie, nawet wtedy, gdy jest upał i że potrzebował zmienić klimat i się w morskiej wodzie ochłodzić". Oczywiście został zwolniony natychmiast. Ale był cwany, sprytny i właściwie to zwolnienie mu było na rękę. Chodziło mu jedynie o papierek, że pracował jako kierowca. Z kadrową, która się w nim podkochiwała załatwił sobie dobre świadectwo pracy i poszedł na swoje. A że ma łeb do interesów, to pieniądze do niego lgnęły jak muchy do lepu.
-
No nie wiem dokładnie ile ona ma lat, ale myślę, że to wygłupy młodości. Znam ludzi, którzy pojechali do Zakopanego na jeden dzień tylko po to żeby w spokoju od żon napić się piwa, bo ich goniły i pilnowały. A teraz stateczni panowie.
-
Po pijaku chcial sie pokazac, a jak otrzezwial to sie w glupi lep walnal i pewnie pozalowal, kto wie.
-
Telefon do przyjaciela - 0,29 g/min
Taksowka na spotkanie - 1200 zł
Drink z przyjaciółmi - bezcenne
Master Card
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX













