HOT

Drygas rozwodzi się dla Dody?

2009-08-12
A A A Drukuj
FORUM/Radoslaw NAWROCKI

Od rozstania z Radkiem Majdanem, Doda żyje w jakimś dziwnym trójkąciku miłosnym. Spotyka się równocześnie z metalowcem Adamem Darskim i architektem Dominikiem Drygasem. Nergal na łamach "Faktu" wyznał jej nawet miłość. Doda potwierdziła, że są parą. Nie przeszkadza jej to spotykać się z Dominikiem. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że architekt bardzo poważnie traktuje znajomość z nią. Jego rodzice są tym przerażeni. 

 

Do tej pory nie chcą uwierzyć, że ich syn zdecydował się na rozwód, ale nie mogą na niego wpłynąć. Do niego trafia tylko Dorota - twierdzi informator "Rewii". 

Dominik chce rozwieść się z żoną, z którą ma córkę. Wszystko dla Dody. My uważamy, że artystka uwielbia być po prostu adorowana przez mężczyzn, więc pod nieobecność Nergala musiała znaleźć sobie nowego wielbiciela jej urody. Co będzie jak Adam wróci? 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (25)

  • missladyss

    Oceniono 2 razy 2

    Doda chodzi z dwoma facetami na raz więc ja bym nie liczyła na poważny związek w jej wykonaniu :?

  • gagula

    Oceniono 2 razy -2

    Drygas jest piękny a ona też niech ich Bóg połączy:)

  • seznam

    Oceniono 2 razy 2

    W show biznesie nie ma skrupułów, sentymentów. Jak jej będzie potrzebny rozgłos to rozbije kolejne małżeństwo. Udaje, że kocha i jej zależy, ale tak naprawdę to zależy jej tylko na okładkach w bulwarówkach i kasie. Tak jest z Dodą, Foremniak, Górniak i setkami innych, mniej znanych gwiazdeczek.

  • delicja

    Oceniono 10 razy -6

    Tak od razu żony i dziecka by nie zostawił. Wina leży zawsze po obu stronach, ale jeśli facet zostawia rodzinę, to znaczy, że długo źle sie działo. I to niestety, my kobiety jesteśmy winne: ZANIEDBUJEMY MĘŻA I RELACJE Z NIM, BO NAM SIĘ WYDAJE, ŻE TO MY KOBIETY MAMY RACJĘ. NIESTETY MIŁOŚĆ WYMAGA PIELĘGNACJI. CODZIENNEJ. NAWET TAKIEGO BŁACHEGO: KOCHANIE, JAK TAM W PRACY DZISIAJ BYŁO? TO NAPRAWDĘ ZBLIŻA. Dlatego osądzanie osoby, do której odszedł partner/partnerka jest nie na miejscu, gdyż winę za rozpad związku ponoszą osoby, które były razem, a nie ta trzecia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX