Rafał Olbrychski olany przez rodziców, życie i wszystko inne

Nie ma nic gorszego niż wywiad dla poczytnego magazynu i wylanie na jego łamach całej zalegającej żółci. Niestety Rafał Olbrychski tego nie wie, czego efektem jest jego odsłona w "Gali". Aż zęby bolą!

 

Przede wszystkim chodzi o to, że Rafał Olbrychski jest (zaraz po Weronice Rosati - przypomnienie jej wywiadu) najbardziej pechową i nieszczęśliwą osobą na świecie. Jego dzieciństwo było beznadziejne, czego nie omieszkał opowiedzieć tabloidom, małżeństwo i jedno, i drugie mu nie wyszło, rodzice chcą odebrać mu dzieci, a kariera, jaka jest, każdy widzi - żadna.

 

Ale po kolei. Rafał Olbrychski niby nie chce zdradzić nic wiele, ale mówi aż za dużo.

 

Dzieciństwo:

- Oni się mną zupełnie nie interesowali. I to dotyczy zarówno ojca, jak i matki, która nawet starała się mną zająć, ale ja zawsze miałem świadomość, że niechcący zmarnowałem jej życie. A ojciec potrzebuje rodziny tylko i wyłącznie jak kwiatka do butonierki. (...) Niektórym się wydawało: syn znanego aktora. A ja miałem naprawdę przesrane.

 

O procesie o opiekę nad swoimi dziećmi:

- Proces z własnymi rodzicami jest przeżyciem traumatycznym. Wbijają ci nóż w plecy osoby, które naprawdę nie powinny tego robić. Chociaż Marvin Gaye, świetny piosenkarz soulowy, został zastrzelony przez ojca.


 

Czy miał myśli samobójcze?

- Tak, w młodości, gdy słuchałem muzyki typu Joy Division. Przeżywałem wtedy rozterki wewnętrzne, miłosne. Zastanawiałem się wtedy, czy ciachnąć sobie nożem po żyłach, czy nie ciachnąć. Pamiętam, była jesień, kasztanowiec bez liści za oknem, ciemno, zimno, pomyślałem sobie: "Nieee, jest za zimno, nie chcę tam iść".

 

Później Rafał Olbrychski wspomina również, że miewał przygody z różnymi środkami odurzającymi. Dobrze, że to przyznał, bo inaczej nie dałoby się tego wywiadu wytłumaczyć. Na koniec prosi dobrych ludzi o modlitwę za swoją duszę.

 

Padamy na kolana!

 

 

Więcej o:
Komentarze (56)
Rafał Olbrychski olany przez rodziców, życie i wszystko inne
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    Oceniono 14 razy 14

    Sławni rodzice, to tak naprawdę - nieszczęscie- dla dzieci.

  • Gość: Gość

    Oceniono 24 razy 12

    Głupi gó...arz, oczekiwał że skoro ma nazwisko po tatusiu, któremu się kiedyś udało, a urodę po koniu kmicica to cały świat będzie padał mu do stóp. Ani z niego aktor, ani osoba publiczna. NIC sobą nie prezentuje, ale ma pretensje do całego świata.

  • Gość: Gość

    Oceniono 19 razy 9

    ten młody Olbrychski jest typowym nieudacznikiem -nie ma ani talentu ani urody -taki wypłosz zwyczajny ....a gdy w programie Pytanie na śniadanie gotuje i wpycha paluch do potraw a potem je oblizuje -to odechciewa się nie tylko gotować ,ale i jeść ...Feeee...Nieco ogłady i higieny -zamiast pseudo-gwiazdorskiego luzu ,bo w niczym on nie jest gwiazdą -to pewne !!!!!

  • Gość: Gość

    Oceniono 10 razy 8

    Rafal niestety nie ma talentu za grosz a jego parcie na szklo to tylko strata czasu. Moze powinien zabrac sie do konkretnej roboty np. przy budowie stadionow na Euro 2012
    Powodzenia

  • Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 7

    aaaaahahahahahahahahahaha, biedaczysko

  • Gość: Gość

    Oceniono 7 razy 7

    brzyyydal ...

  • Gość: Gość

    Oceniono 19 razy 7

    tylko gdyby nie sławny tata to by nikt o tym wypierdku nigdy nie słyszał

  • Gość: Gość

    Oceniono 15 razy 5

    Rafał Olbrychski powinien jak najszybciej udac sie do psychiatry, bo coraz z nim gorzej. Jest zerem przy ojcu, a nieszczęściem ojca mieć takiego głupiego syna.

  • Gość: Gość

    Oceniono 15 razy 5

    hm, no ale gdyby nie był Olbrychski, to nie robiłby kariery muzyczno-filmowej, bo The Reds był beznadziejny... zapomniał?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX