HOT

Kim jest Lis? Egoistą i despotą!

2009-02-26
A A A Drukuj
Kinga Rusin, Tomasz Lis ślub Maciej Brzozowski/Forum

 

Pewnie wielu z Was nie wie (my nie mieliśmy pojęcia), że matką chrzestną Kingi Rusin była Danuta Rinn. To właśnie u niej młodziutka Kinga zasięgała rady w kwestii zamążpójścia i to na jej ramieniu wylewała łzy, kiedy okazało się, że wcale tak bajkowo nie jest - pisze tygodnik "Rewia".

 

To również jej Kinga Rusin pytała o radę, gdy wiosną 1994 roku pojawił się w jej życiu pewien Amerykanin. Najpierw mężczyzna trafił na Rinn i prosił ją o pomoc w nawiązaniu kontaktu z jej chrześnicą.

 

- Błagał ją na kolanach, żeby ułatwiła mu kontakt z chrześnicą. Powiedziała, że tego nie zrobi, ale powie o nim Kindze. Dziennikarka z przejęciem wysłuchała opowieści chrzestnej. Zaintrygował ją przystojny, zamożny obcokrajowiec. Ponownie zaczęła analizować decyzję o zamążpójściu i zapytała chrzestną wprost: czy nie za wcześnie na małżeństwo? - mówi "Rewii" znajomy piosenkarki.

 

 

Co powiedziała jej Danuta Rinn? Stanowczo zasugerowała, że już za późno na zmianę decyzji. Podobno później bardzo żałowała tych słów. Zwłaszcza w momentach, kiedy widziała łzy i cierpienie Kingi Rusin.

 

- To despota, egoista, biedna Kiniusa wylała przez niego morze łez - miała mówić piosenkarka.

 

Danuta Rinn do końca swoich dni wspierała Kingę. Była po prostu z niej dumna. Dziennikarka nie pojawiła się na jej pogrzebie, ponieważ była wtedy na nartach. Wszyscy są pewni, że Danuta by jej to wybaczyła.

 

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (13)

  • seattle

    Oceniono 2 razy 0

    Jak na skazaniu... Myślałam, że ślub to radosna chwila, ale to zdjęcie tego w ogóle nie oddaje.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 6 razy 2

    a może nie poszła z innych względów? Ciężko żegnać bliską osobę, lepiej nie widzieć, jak ją zakopują pod kilkumetrowa warstwa ziemi. Ja tez najchętniej nie chodziłabym na pogrzeby bliskich.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 13 razy 3

    Kinia nie pojawiła się na jej pogrzebie, ponieważ była wtedy na nartach.....

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 14 razy 6

    Kiniusia pojechała na narty w czasie pogrzebu swojej chrzestnej, ale to dobra dziewczyna... dobre sobie, siebie warci Kiniusia i Lis

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 12 razy 4

    ona niejest taka biedna ona napewno sobie radzi

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 13 razy 3

    cała kinga r, brak słów - ale wystarczy na nią spojrzeć, obrzydliwa baba, wyglada jak facet...fuuuuj

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX