HOT

Marcinkiewicz się rozwodzi

23.01.2009 10:30
A A A Drukuj
Kazimierz Marcinkiewicz/AG Kazimierz Marcinkiewicz/AG

 

Jak donosi dzisiejszy "Super Express", były premier Kazimierz Marcinkiewicz podjął bardzo odważne kroki. Oczywiście mowa o tych "życiowych", choć i o tanecznych krokach Kaziu ostatnio sobie przypomniał. Wszak wiadomo nie od dziś, że polski polityk podbija parkiety dyskotek w Londynie. Hulaj dusza, piekła nie ma - chciałoby się rzec.

 

Ale wracając do sedna sprawy. "Super Express" twierdzi, że Kazimierz Marcinkiewicz rozwodzi się ze swoją żoną, z którą ma czwórkę dzieci:

Słyszałem, że Marcinkiewicz się zakochał i ma w Londynie kobietę. Chce ułożyć sobie życie na nowo - wyznaje znajomy Marcinkiewicza w dzisiejszym "SE".

 

Sam Marcinkiewicz jakby potwierdza te doniesienia:

Zamierzam zmienić swoje życie. Moja obecność w sklepie była związana właśnie z tymi zmianami

 

Co jest powodem rozwodu? Źle w małżeństwie Marcinkiewicza zaczęło się dziać w momencie, gdy został premierem i przeprowadził się z Gorzowa Wielkopolskiego do Warszawy. Żona bardzo rzadko odwiedzała stolicę. Były premier na łamach SE wyznaje:

Żona nie kwapiła się do przeprowadzki... Ceni sobie prywatność...

 

Małżeński kryzys pogłębił wyjazd Kazimierza Marcinkiewicza do Londynu, gdzie pracował w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju i, jak głoszą plotki, poznał kobietę.

 

Jak na polskiego polityka Kazimierz Marcinkiewicz okazał się bardzo otwartym na nowe doświadczenia człowiekiem, który potem o tych "doświadczeniach" opowiada równie otwarcie w prasie i na swoim blogu. Czekamy na więcej!


 

 

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (48)

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    Zatęskni za żoną ? Przecież z tego co da się wyczytać z różnych źródeł, między nimi nic nie ma już od parunastu lat. Ludzie, każdy ma prawo do szczęścia a Wy zajmijcie się Swoim a nie cudzym. Jak tam z życiem sercowym tych, którzy tak intensywnie krytykują Tego człowieka ?

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    obi tak by być szczęśliwym. Nierozumiem dlaczego tak umoralniacie, może zrobił źle według was . Ale on jest zadowolony

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 2 razy 0

    W jednych portkach do żony wróci,już nie jeden tak skończył.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    W jednych portkach do żony wróci,już nie jeden tak skończył.

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 3 razy -1

    co za palant!!!

  • avatar

    Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 0

    A przecież tak obnosił się ze swoją wiarą. Działał w organizacjach katolickich.Niezła obłuda. A gdzie dane słowo: ...i że nie opuszczę Cię aż do śmierci..:(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX