Emma Watson nie chce grać poza "Harrym Potterem"

Cały świat poznał ją jako Hermionę z filmów o "Harrym Potterze". Jednak przyszedł czas na nowe role. Jak Emma Watson radzi sobie w innych produkcjach? Jak twierdzi, jest przerażona.

 

 

Emma wcieliła się ostatnio w sierotę Pauline Fossil w nowej adaptacji powieści Noela Streatfeilda "Ballet Shoes". Na planie była tak zdenerwowana swoją pierwszą nie-potterowską rolą, że chciała zrezygnować:

To było przerażające, naprawdę szarpiące nerwy. Byłam tak zdenerwowana, że omal nie rzuciłam tego. Zawsze spodziewałam się, że dowiem się, iż nie jestem zdolną aktorką i myślałam sobie: "Jeśli nie jestem dobra, czas przekonać się o tym".

My przekonamy się o tym niebawem. Emmie daleko do odwagi Daniela Radcliffe, który ku uciesze fanek w kolejnych rolach odsłania nie tylko swoje umiejętności aktorskie. Obydwie gwiazdy łączy jedna przypadłość - sława uniemożliwia im prowadzenie normalnego życia. Jak twierdzi Emma:

Za każdym razem gdy próbowałam prowadzić normalny tryb życia, to było krępujące, ponieważ czułam się oblężona. Skończyło się na skrywaniu się w dziwnych miejscach jak dział komputerów w Dixons. To doprawdy nieprzyjemne przeżycie dla każdego. Czasem brakuje mi tego, że nigdy nie żyłam jak normalna nastolatka, będąc Hermioną przez tak długi czas.

Aby nie skupiać się tylko na minusach - za to już nie musi pracować do końca życia.

 

Więcej o: