Kret zasnął jak niedźwiedź!

Jarek Kret, nasz nadworny specjalista od chmurek, zniknął na dwa dni i nikt nie wiedział, co się z nim dzieje. Zaniepokojona rodzina wpadła w panikę i przetrząsnęła wszystkie warszawskie szpitale. Na próżno! Co się stało?

 

Jarek zniknął w piątek wieczorem, a już w sobotę rano wszyscy go szukali, po tym jak nie stawił się w programie "Pytanie na śniadanie", prowadzonym przez Paulinę Młynarską, siostrę jego partnerki życiowej, Agaty. Kiedy okazało się, że Jarek nie pojawił się również na wieczornej próbie "Przebojowej nocy", którą miał poprowadzić zamiast Janusza Józefowicza, wszyscy wpadli w panikę. Dosłownie w ostatniej chwili zdecydowano, że zamiast Kreta pojawi się Radek Brzóska z TV Polonia.

 

W końcu jednak udało się odnaleźć Jarka. Okazało się, że...zasnął na dwa dni w swoim małym mieszkanku. Mówi się, że winna całemu zajściu jest ambicja prezentera - zbyt dużo rzeczy wziął sobie na głowę i organizm się zbuntował. Życie w biegu, stres, treningi zrobiły swoje i doprowadziły do skrajnego wyczerpania.

 

Jarek skarżył się, że bolą go kolana i ma straszne zakwasy - mówi dla "Faktu" Przemysław Saleta - Był bardzo zmęczony. Byłem przerażony jego kondycją.

A było tak: po piątkowym treningu Jarek wybrał się do lekarza i usłyszał, że ma pożądnie odpocząć. Prezenter wrócił do domu i wziął kilka tabletek, które miały mu w tym pomóc. Najwidoczniej zażył zbyt wiele. Wyspany Kret pojawił się w niedzielę na imprezie integracyjnej "Gwiazdy tańczą na lodzie".

 

Powiedzenie co za dużo, to nie zdrowo znowu się sprawdza (w kwestii wysiłku i w kwestii tabletek).

 

Jarosław Kret

Więcej o:
Komentarze (19)
Kret zasnął jak niedźwiedź!
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX