Opole 2007 - piątkowy wieczór wzruszeń

Nudne premiery, katastrofa na koncercie Lady Pank, zwycięstwo popowego rocka i masa wzruszeń, czyli o pierwszym wieczorze Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.


TVP zaserwowała nam jednego wieczora trzy teoretycznie niezwykle emocjonujące koncerty. Teoretycznie, bo w praktyce wyszło jak zwykle - dosyć przewidywalnie i nudo. Nawet nikt nie zaśpiewał z playbacku, ani nie wystąpił bez dyrygenta. Na szczęście jest jeszcze sobota...

 

W koncercie "Premier" bitwa rozegrała się pomiędzy Patrycją Markowską a Braćmi.

 Patrycja Markowska Bracia

Patrycja wykonała balladę, w której było coś o "zapachu traw", "nagim księżycu" i o tym, że "tylko morzu mogłam zwierzyć się". Czuliśmy ogromną potrzebę wzruszenia się i tak też zrobiliśmy. Będzie hicior, jak nic. Pewnie przeczuwając to, Bracia wytoczyli solidne argumenty - natapirowane włosy i skórzane spodnie. A podobno są trendy. Zaśpiewali ten sam kawałek, co tydzień temu w Sopocie. Ludziom się już chyba trochę znudził, bo wygrała Markowska. A może po prostu miała większy dekolt? Świat rozrywki jest bezwzględny.

 

 

Pozostałych wykonawców można podzielić na kilka kategorii. Bo tam powyżej to wiadomo - dzieci znanych rodziców.

 Mietek Szcześniak

- duże gwiazdy (dosłownie), czyli zespół Big Stars i Mietek Szcześniak. Te pierwsze zaśpiewały o pantoflarzach, którymi rządzą kobiety. Potrafimy sobie wyobrazić jak panie z Big Stars rządzą swoimi facetami, życiowa piosenka. Z kolei Mietek dedykował swój utwór wszystkim singlom. Tutaj też byliśmy bliscy ocierania łez chusteczką. Prawdziwy wieczór wzruszeń w Opolu.

 Hania Stach

- kącik "Idola" - polsatowski program reprezentowały dwie gwiazdki: Maciek Silski i Hania Stach. Mamy wrażenie, że obydwoje fajnie śpiewają, ale... Silski brzmiał trochę tak, jakby Chris Cornell (pan, który ma na koncie m.in. piosenkę do ostatniego Bonda) wcześniej najadł się klusek i jeszcze ich do końca nie przełknął. Zresztą to nie takie ważne, bo zdobył trzecie miejsce. Za to Hania Stach to wykapana Whitney Houston. Kojarzycie "I wanna dance with somebody"? Piosenka Hani brzmiała bardzo podobnie, ale niestety nie widzieliśmy, żeby zbyt wiele osób tańczyło. Trzeba jednak dziewczynie przyznać, że nieźle wyglądała i miała fajną czapkę. A już myśleliśmy, że na polskiej scenie to Edyta Górniak i Maryla Rodowicz mają wyłączność na oryginalne nakrycia głowy.

 Marcin Rozynek

- samotni, trochę smutni panowie - było ich dwóch, Marcin Rozynek i Mario Szaban. Rozynek zaśpiewał znowu to samo, pewnie piosenka stanie się przebojem, ale niestety my na razie jej nie zapamiętaliśmy. Mario miał garnitur i grał na fortepianie. Poza tym nie mamy pojęcia co jeszcze o nim można napisać, to chyba też o czymś świadczy.

 Sofa

- zespoły, dla których nie znaleźliśmy kategorii - Ratatam i Sofa. Tym pierwszym dyskretnie dowalił Tomek Kammel, mówiąc, że do tej pory zawsze grywali jako support przed gwiazdami. My po prostu pozwolimy sobie napisać, że lepiej będzie, jeśli tak zostanie. Sofa to przede wszystkim ładna dziewczyna i ładny chłopak, którzy ładnie śpiewają. Zgrabnie wypełnią lukę na rynku po zespole Sistars. Udało im się nawet porwać nas do tańca! Ładnie.

 Doda

Gdy już skończyła się prezentacja premier, na scenę wyjechał wielki kryształ z Dodą w środku. Wygrała zeszłoroczny konkurs, więc tym razem pojawiła się w fontannach ognia i dymu, śpiewając swój najnowszy przebój, "Katharsis". Zdaje się, że wykrakaliśmy w zeszłym tygodniu - usłyszymy to jeszcze nie raz tego lata. Wy też - dzięki nam.

 

 

 

 Lady Pank

Jubileusz Lady Pank zaczął się od tego, że zespół na scenę wprowadziła ochrona - czyżby ktoś się obawiał, że Janusz Panasewicz znowu rzuci czymś w publikę? Potem przez cały występ zastanawialiśmy się, czy ludzie w amfiteatrze słyszą to samo, co my. Bo my widzieliśmy spoconego, wijącego się Panasewicza, który przede wszystkim niemiłosiernie fałszuje. Zastanawialiśmy się, czy nie wyłączyć dźwięku, publika za to wyglądała na zadowoloną. Tym razem wyjątkowo się nie wzruszaliśmy, tylko wkurzaliśmy. Janusz, my naprawdę lubiliśmy te piosenki! Jak mogłeś tak dać ciała? Katastrofa.

 

Na deser zostały "Debiuty". Nikt nas nie powalił, ale zwyciężczyni, Anna Józefina Lubieniecka była całkiem ok. Wie o tym również Piotr Rubik, który wcześniej zatrudnił ją jako jedną ze swoich nowych solistek.

 

Gdy już wysłuchaliśmy wszystkich, nastąpiło dłuuugie wręczenie nagród. Odnotowaliśmy skrzętnie, że pani dyrektor TVP1 również mówiła coś o wzruszeniu, podobnie Bracia, a Patrycja Markowska się po prostu wzruszyła - wiedzieliśmy, że o to chodziło tego wieczora. Mamy nadzieję, że jutro będzie jeszcze lepiej, bo przecież Gosia Andrzejewicz zaśpiewa na żywo, a nie z playbacku.

Więcej o:
Komentarze (174)
Opole 2007 - piątkowy wieczór wzruszeń
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    Oceniono 5 razy 5

    Zostawcie Lady Pank w spokoju oni są fenomenalni mają swoje zagrania zresztą jak każdy ale nie ma w Polsce drugiego takiego brzmienia inne zespoły przy nich to pklastik

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    Co wy wogóle piszecie! Przecież Panas wiecznie młody nie będzie, dawał z siebie wszystko, żeby jak najlepiej wypaść! Że zdarza mu sie coraz częściej fałszować to nie znaczy że musicie tak po nim jeździć! Ma swoje zwariowane pomysły ale na koncertach daje z siebie tyle ile może, a nie jak taka Doda stanie na scenie pokaże kawałek cycków i brzucha, odsłoni nogi i myśli że jest wielką gwiazdą! Niektórych to podnieca, ale ja wole spoconego Panasa :-)

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    po prostu wstydzilibyście sie napisac coś tkaiego o takiej gwieżdzie.... gó..arze.... szacunek sie należy Lady Pan.... mało który zespół osiągnąl tyle co oni.... od 25 lat są kochani i sie wogle nie starzeją.... a wy jeszcze piszecie że Panas fałszuje.....

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    Powiem tak.Mam 19 lat, słucham Lady Pank od jakichś 5 lat.
    Dla mnie to wielcy mistrzowie, a koncert w Opolu był świetny. To prawda żę Panas był zachrypiony...Tylko ze taki ma styl a komu to przeszkadza niech nie słucha. Za to Borysewicz bezsprzecznie geniusz...Bawiłem się świetnie niestety tylko przed TV...Dla mnie to była gratka ich zobaczyć, tak mało jest ich w telewizji...
    Jeszcze jedno. Niektózy ludzie, któzy zamieszczali komantarze poprostu są beznadziejni. Nie muszę ich znać, żeby ich ocenić. Chamskie odzywki, wypowiadanie się na temat o którym nie maja zielonego pojęcia... A najbardziej rażą mnie kpiny a wręcz obrażanie innych osób.

    NIe ma drugiego Lady Pank.W dzisiejszych czasach prawdopodobnie już nigdy nie będzie...Teraz polska muza jest tania, jednolita i brakuje jej charyzmy.
    A Panas i Janek mają jej pod dostatkiem.
    P.S.Janusz na pewno nie był pijany.

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    Bez przesady! Koncert Lady Pank był zajefajny! Panasowi cos nie wyszło w drugim kawałku, ale podobno tez nie pobyło sie bez atrakcji technicznych. Poza tym Januszowi i tak naleza sie wielkie brawa, ze dał rade w takich warunkach (upał, zar oswietlenia)... podobno prawie zemdlal po zejsciu ze sceny... Lady Pank Kochamy Was!

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    Ja byłm w amfiteatrze i uważam, że koncert Lady Pank był zajebisty..To,że w tv było beznadziejnie to wina nagłośnienia. Chłopaki zagrali super. Co się czepiacie jak nie słyszeliście na żywo?

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    Występ Lady Pank był bardzo dobry o czym świadczy zachowanie publiki w amfiteatrze.Kto był ten wie.Inna sprawa że były problemy z dźwiękiem ( o czym mówił po koncercie Borysewicz).Janusz Panasewicz był w znakomitej formie.Powyższy komentarz to próba promowania się opisującego na " ostrego cenzora" .Żenada !

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    jeśli ktoś dał ciała to nie Panasewicz tylko TVP która nie potrafiła zrobić transmisji i wasz portal bo wypisuje bzdury! a koncert Lady Pank to był najmocniejszy punkt tego festiwalu :p

  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy 4

    tylko borysewicz był extra aby kogos uwalic to magie z dzwiekiem zrobic LADY PANK best a inni :) do reklamy plusa :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX