Sylwia Gliwa z mężem w Gałkowie. Uwagę zwracał kapelusz. Założyła go z wyjątkowego powodu

Sylwia Gliwa pojawiła się na imprezie Gałkowo Masters 2016 w kapeluszu, który przyciągnął prawdopodobnie największe zainteresowanie. Okazuje się, że za dziwnym nakryciem głowy kryje się naprawdę przykre wspomnienie.

Sylwia Gliwa jako jedna z wielu gwiazd wzięła udział w corocznej imprezy Gałkowo Masters 2016. Wydarzenie odbywające się w stadninie Karoliny Ferenstein-Kraśko zawsze przyciąga tłumy osobistości, które czerpiąc inspirację z angielskich wyścigów konnych, gdzie pojawić się bez nakrycia głowy zwyczajnie nie przystoi, urządzają prawdziwą "rewię kapeluszy". Trzeba przyznać, że, choć konkurencja była duża, aktorka przebiła wszystkie inne panie swoim oryginalnym dodatkiem.

Gliwa przechadzała się po stadninie w towarzystwie swojego męża, który raczej nie towarzyszy jej na ściankach. Na głowie gwiazdy "Na Wspólnej" wypatrzyliśmy wyjątkowo "osobliwy" kapelusz, na którym wyhaftowano napis "Stop dopalaczom".

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

W rozmowie z Plejadą, aktorka zdradziła, że do włożenia kapelusza z tak jednoznacznym przesłaniem skłoniła ją osobista historia.

W zeszłym roku, po zażyciu dopalacza, zmarł syn moich znajomych. Jego rodzina cierpi do dzisiaj, nie mogą poradzić sobie ze stratą. Takich rodzin w Polsce jest niestety coraz więcej. W Polsce brakuje społecznego programu na temat uświadamiania dzieci i młodzieży na temat narkotyków i coraz modniejszych dopalaczy. Musimy podjąć obywatelską walkę z dopalaczami i uświadamiać młodzież, że impreza z dopalaczem może skończyć się śpiączką i śmiercią - wyznała.

Gliwa gra w "Na Wspólnej" w "badziewnym futerku". Jest jednak ktoś, komu bardzo się ono podoba. Ta historia naprawdę nas rozbawiła

 

MK

Więcej o: