Dieta Roberta Lewandowskiego? Uwaga! Może Was przerazić. "Ostatniego hamburgera zjadł cztery lata temu"

Robert Lewandowski jest jednym z najlepszych piłkarzy w Europie, ale na swoje wyniki (i ciało) musi ciężko pracować. Zapewniamy, kiedy dowiecie się, jak wygląda dzień piłkarza, zaczniecie mu współczuć. Chociaż trochę.

Robert Lewandowski, kapitan polskiej reprezentacji w piłce nożnej, nie ma wcale łatwego życia. Codziennie pobudki o 6 rano, godziny spędzane na siłowni (3 razy dziennie), a do tego bieganie, treningi i joga. Dużo? Tak, ale oprócz milionów na koncie, Robert może też pochwalić się szczupłym, bardzo umięśnionym ciałem. To dzięki niemu, koledzy z Borussi Dortmund ochrzcili go mianem "The Body", czyli ciało. A o tężyźnie piłkarza w pochlebnych słowach wypowiada się też selekcjoner polskiej drużyny, Adam Nawałka.

Robert w cywilnych ubraniach to jest robaczek. Ale gdy się rozbierze do treningu i gry, widać całą maszynerię. Grzbiet, pas biodrowy, lędźwie, uda - mówi trener polskiej kadry w książce Pawła Wilkowicza „Nienasycony”.

Ćwiczenia to jedno, ale przecież Lewandowski ma obok siebie sławną propagatorkę fit stylu życia (i dyplomowaną dietetyczkę), Annę. Żona piłkarza przyznaje, że Robert praktycznie "nie dotyka" jedzenia, które nie jest zdrowe.

Ostatniego hamburgera zjadł cztery lata temu (nie smakował mu). Ze trzy lata tamu był kebab i pamiętam, że Robert na drugi dzień źle się czuł - wspominała w wywiadzie dla "Super Expressu" Ania Lewandowska. - Zero glutenu, nabiału, cukrów, puszkowanego jedzenia i tłustych sosów.

Jak widać Robert naprawdę nie ma łatwo. Moglibyście przejść na taką dietę?

 

 

JM

Więcej o:
Komentarze (92)
Dieta Roberta Lewandowskiego? Uwaga! Może Was przerazić. "Ostatniego hamburgera zjadł cztery lata temu"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • revolver83

    Oceniono 8 razy 6

    Kuźwa, nietolerancję na gluten ma około 0,4 do 0,7% populacji, a TYLKO u 15% z nich przejawiają się jakiekolwiek objawy, które można nazwać uciążliwymi (sraczka).

    Ania to lepiej niech robi foty tyłka i plaży na Instagrama, a nie pie*doli o diecie.

  • tornson

    Oceniono 4 razy 4

    No i co w tym przerażającego? Mnie raczej przeraża jedzenie tego syfu z McDonalds.

  • jacek303

    Oceniono 4 razy 4

    Tuńczyk jest z pewnością zdrowy. Moja kotka Kicia bardzo go lubi i jest szczupła i zwinna podobnie jak nasz wybitny piłkarz. Ja jej też czasem podjadam jak zostaje w puszcze.

  • Gość: Adas

    Oceniono 2 razy 2

    Cebula, debilizm idiotyzm. Tak można skomentować wasze komentarze. 99% procent z was nawet nie wie do to gluten co powoduje itp a pierdzielicie głupoty. Zajmijcie sie lepiej swoimi oponami na brzuchu spasle świniaki.

  • Gość: jenak

    Oceniono 2 razy 2

    Ooooooo wstaje o 6 żal mi go. I tyra na siłowni jeszcze gorzej . Biedaczek
    Tysiące musi wstawać o tej lub wcześniej

  • Gość: Ipi

    Oceniono 2 razy 2

    Ja pindole to cco on zre odzywki w proszku i gmo?

  • Gość: Kwiczoł

    Oceniono 2 razy 2

    Jo! Czterdzieści setków baranów porwołem. Dwadzieścia setków baranów zjodłem. W tym ctery śmierdzące. I zyje! I dobze!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX