Marina Łuczenko wcale nie chciała zostać panią Szczęsną? Znajomi pary zdradzili początki ich związku: "Zasypywał ją SMS-ami"

Marina Łuczenko i Wojciech Szczęsny nie mieli łatwego startu. Przyjaciele pary zdradzili, że początkowo piosenkarka nie była zainteresowana związkiem z przystojnym bramkarzem.

Marina Łuczenko od trzech tygodni jest szczęśliwą żoną Wojciecha Szczęsnego, a temat ich bajkowego wesela wciąż nie schodzi z pierwszych stron magazynów. Jak się jednak okazuje, początki ich związku bynajmniej nie należały do najłatwiejszych. Podobno Marina wcale nie wykazywała zainteresowania piłkarzem. Jak podaje tygodnik Party, Szczęsny przez długi czas musiał namawiać ją do tego, aby dała mu szansę i umówiła się z nim na randkę. Kiedy w końcu przystała na jego propozycję, miała w planach szybko dać mu kosza i na tym skończyć spotkanie.

Postanowiła się z nim spotkać tylko dlatego, że zasypywał ją sms-ami, i tylko po to, by go poprosić, żeby dał jej spokój. Stwierdziła, że pójdzie z Wojtkiem na kolację i powie mu prosto w oczy, że nie jest nim zainteresowana - zdradziła jej przyjaciółka.

Najwyraźniej jednak między gwiazdami zaiskrzyło i na jednej randce się nie skończyło. Co ciekawe, znajomi Szczęsnego również nie wierzyli w powodzenie ich związku i... robili zakłady jak długo pozostaną parą.

Zakładaliśmy się nawet, ile czasu ze sobą wytrzymają. Wojtek żartował, że Marina jest jak tornado, które potrafi przewrócić wszystko do góry nogami, ale był bardzo szczęśliwy. Ona tak naprawdę stworzyła mu fajny, ciepły dom - powiedział kolega bramkarza.

Dziś już wiemy, że historia zakończyła się happy endem. I brzmi jak gotowy materiał na scenariusz komedii romantycznej.

 

MK

Więcej o:
Komentarze (5)
Marina Łuczenko wcale nie chciała zostać panią Szczęsną? Znajomi pary zdradzili początki ich związku: "Zasypywał ją SMS-ami"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • forfiter_jr

    Oceniono 1 raz 1

    Po prostu ją sobie kupił.

  • Palla

    0

    Czasami jak czytam czyjes komentarze az w dupie ściska?! Czy każda kobieta to blachara? Która leci na hajs ! No chyba ze wy same takie jesteście. Ona sama ma w kasy jak lodu ... i dajcie im spokój... może oni się kochają a wasze komentarze są drentwe i zalosne . Żal was du×pe ściska że ludzie mogą być szczęśliwi. I nie ważne z kim by on wziął ślub i tak każda by na kase poleciała. Masakra !!!

  • Gość: kasia

    0

    Aleś głupi....Wojtuś. Trzeba było poszukać dziewczyny zwyczajnej, mądrej, ładnej, ale niekoniecznie znanej. Oj Wojtuś, Wojtuś....jakiś ty głupi.... Wspomnisz moje słowa.

  • Gość: laleczka

    0

    ale nowość tak zaczyna się większość związków, mój też, tylko ja jestem normalną dziewczyną a nie pustakiem, utrzymanką

  • Gość: heh

    Oceniono 1 raz -1

    Jak tu ich nie lubic:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX