Maja Bohosiewicz narzeka na ceny ubranek dla dzieci: "Koniec świata!". Może liczyć na... Zofię Ślotałę

Maja Bohosiewicz na Instagramie podzieliła się z fanami zdjęciem z zakupów w sklepie z artykułami dziecięcymi. Aktorka narzeka na wygórowane ceny, a przy okazji pochwaliła się co dostała od koleżanek m.in. Zosi Ślotały.

Maja Bohosiewicz wyrasta na matkę-celebrytkę. Na swoim profilu na Instagramie regularnie publikuje swoje zdjęcia z ciążowym brzuchem (choć do niedawna z trudem mogliśmy dostrzeć jakiekolwiek ślady ciąży) i założyła humorystycznego bloga prenatalno-parentingowego.

Bohosiewicz niedawno odwiedziła sklep z ubrankami dziecięcymi i nie ukrywała zachwytu, jaki wywołały w niej sukienki, a nawet garniturki dla maluchów. Ceny tych ubranek musiały być jednak bardzo wysokie, skoro nawet na słynącej z rozrzutności gwieździe zrobiły duże wrażenie. W końcu potrafi wydać jednorazowo w sklepie nawet kilka tysięcy złotych - przypominamy, że na ubrania z kolekcji Balmain dla H&M wydała 9. tys. zł.

Suknia czy garnitur? @manolomanolapl koniec świata! Jakie tam są ubranka to po prostu mózg odpada, portfel chudnie, chce się rodzić! - wyznała na Instagramie.

Suknia czy garnitur? @manolomanolapl koniec świata!!! Jakie tam są ubranka to po prostu mózg odpada, portfel chudnie, chce sie rodzić! ??

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Maja Bohosiewicz (@majabohosiewicz)

Suknia czy garnitur? @manolomanolapl koniec świata!!! Jakie tam są ubranka to po prostu mózg odpada, portfel chudnie, chce sie rodzić! ?

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Maja Bohosiewicz (@majabohosiewicz)

Fanki przyznały rację Bohosiewicz twierdząc, że na "ubranka dziecięce można wydać majątek", a także podzieliły się swoim doświadczeniem, przekazując kilka wskazówek przyszłej mamie.

Bohosiewicz chętnie się do nich odniosła - zdradziła, że jej koleżanki oddały ubranka, z których wyrosły ich dzieci. Z kolei ona sama kupuje tylko to, co naprawdę jej się jej podoba. Najbardziej zaskakuje to, co otrzymała od Zosi Ślotały, która urodziła córkę w czerwcu zeszłego roku. A dostała... laktator.

Komentarz Mai BohosiewiczScreen z instagram.com/majabohosiewicz

Takiego wyznania kompletnie się nie spodziewaliśmy. Chyba faktycznie muszą bardzo się przyjaźnić.

 

KS

Więcej o:
Komentarze (7)
Maja Bohosiewicz narzeka na ceny ubranek dla dzieci: "Koniec świata!". Może liczyć na... Zofię Ślotałę
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ania

    Oceniono 3 razy 3

    Blog PRENATALNO-parentingowy? WTF?

  • browaryr

    Oceniono 3 razy 3

    z papy brzydsza od lamy...mocno zdziwiona cenami ubrań dla łepków-wiadoma sprawa że dzieciak rosnie w oczach i co chwila nowe potrzebne no ale czego się spodziewac po tej .....mamie...

  • Gość: gg

    Oceniono 2 razy 2

    szerokousta z daleka od mediów

  • Gość: XXXX

    Oceniono 2 razy 2

    Trzeba ponosić konsekwencje, a nie narzekać.

  • Gość: Ania

    Oceniono 1 raz 1

    Pani Maju, polecam Pepco... :) Myślę, że "wyrobi" Pani finansowo.... ;)

  • Gość: ehhh..

    0

    coz to za matoł...

  • Gość: Małgorzata

    0

    A co , kwiatki w pudełkach się źle sprzedają? Jak się jest "aktorką na niby", to z czegoś trzeba żyć....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX