Kanye West ZWARIOWAŁ? Wyciekło nagranie sprzed występu. "Jestem bardziej wpływowy niż Kubrick czy Picasso!". To nie koniec

18.02.2016 12:15
Kanye West

Kanye West (STPR / PRPhotos.com / STPR / PRPhotos.com)

Kanye West znowu w akcji. Raper został potajemnie nagrany tuż przed występem w telewizji.

Kanye West w sobotę był gościem w programie "Saturday Night Live". Jego obecność zapamiętamy tam jednak nie ze względu na oficjalny występ, ale przez to, co wydarzyło się wcześniej. Raper, zanim wyszedł na scenę, zachowywał się swobodnie, aż nadto swobodnie i mówił co myśli. Nie wiedział, że jest nagrywany. Nagranie udostępnił serwis "Page Six".

Nie wk*rwiajcie mnie! - krzyczał na obsługę "SNL".

Kanye West, który najwyraźniej od pewnego czasu cierpi na megalomanię, stwierdził, że jest "50 percent" bardziej wpływowy od Stanleya Kubricka, świętego Pawła, Pabla Picassa i Pabla Escobara razem wziętych.

Stanley Kubrick, święty Paweł, Picasso, pier*lony Picasso i Escobar. Jestem bardziej wpływowy, niż jakikolwiek inny człowiek! - wykrzykiwał. -Nie wk*rwiajcie mnie! Nie wk*rwiajcie mnie! Nie wk*rwiajcie mnie! Żywy lub martwy, 50 percent przez najbliższy tysiąc lat. Stanley Kubrick, człowieku.

Nie potrafił też najwyraźniej zapomnieć o Taylor Swift, która z jakiegoś powodu awansowała ostatnio do rangi jego osobistego wroga.

Spójrz na to gówno. Zabrali mi scenę w "SNL", bez pytania mnie o zdanie. Teraz jestem wkurzony. To i Taylor Swift to nieprawda.

O co mu chodziło? "Daily Mail", powołując się na znajomego rapera twierdzi, że ten był wkurzony o to, że dokonano zmian w jego występie.

Nagrano go potajemnie, kiedy wyładowywał swoją złość będąc ze swoim zespołem. Zorientował się, że reżyser światła zmienił scenografię bez pytania kogokolwiek o zdanie - czytamy.

Czy miał prawo być wkurzony? Serwis utrzymuje, że tak.

Cały dzień ciężko pracował, przygotowując się do występu. Krytyczne zmiany zostały przeprowadzone na pół godziny przed jego występem na żywo. Jego zaskoczenie i zdenerwowanie powinno być całkowicie zrozumiałe.

Niewiele brakowało, a odwołałby występ.

Jedyną rzeczą, która powstrzymała go od wyjścia było to, że nikt nie miał dostępu do windy towarowej. Gdyby wyszedł podczas występu na żywo, byłaby katastrofa.

Kanye West ponoć żyje ostatnio w dużym stresie. Niedawno wydał swoją siódmą płytę, "The Life of Pablo", której machina promocyjna właśnie ruszyła oraz jest zaabsorbowany swoimi projektami modowymi. Dlatego wystarczy iskra, żeby raper eksplodował. Ma też 53 miliony długu, ale ponoć tym akurat niespecjalnie się przejmuje, w co jednak trudno uwierzyć.

Kanye West jest ostatnio najbardziej kontrowersyjną postacią zachodniego show-biznesu, co można dość łatwo powiązać z promocją jego płyty. Z czym jednak powiązać jego przechwałki, że stoi ponad świętym Pawłem czy Pablem Picasso? Tylko czekać, aż przyszły niedoszły prezydent USA ogłosi założenie własnej religii.

JZ

 

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (11)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • do_podziwu

    Oceniono 14 razy 8

    "Jestem bardziej wpływowy niż Kubrick czy Picasso!"- powiedzial Kanye West.

    Chlopcze Ty nie masz pojecia co to jest byc "wplywowym" ,przyjedz do Polski pogadaj z Jarkirm i ....zrozumiesz(moze?) jakie glupoty gadasz-:)))).

  • smith81

    Oceniono 4 razy 2

    fajny przykład kariery jak z wielkiego talentu zostać nikim. upadek będzie trwał i będzie bolesny.

  • browaryr

    Oceniono 6 razy 2

    dodo spadł z palmy i oszalał do reszty.

  • Gość: koko

    Oceniono 4 razy 2

    Co za bufon. Chory chyba na dodatek

  • Gość: DeLarge

    0

    Ten człowiek nie byłby godzien przebywać na tym samym planie filmowym co Pan Stanley. Wpływowym, pf, chyba wypływowym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane