Brooklyn Beckham został fotografem. Pierwsze zlecenie: Burberry. Środowisko fotografów oburzone. "Nepotyzm!"

JM
03.02.2016 15:45
Brooklyn Beckham

Brooklyn Beckham (Instagram.com/Brooklyn Beckham)

Brooklyn Beckham robi sesję dla światowej marki? Niby nic dziwnego, w końcu Beckhamowie to nie tylko piękny, ale i uzdolniony klan. Sęk w tym, że chłopiec ma 16 lat, a poza zdjęciami, które publikuje na Instagramie, nie ma w dziedzinie fotografii żadnego doświadczenia.

Brooklyn Beckham tworzący kampanię nowych perfum Burberry? To nie żart, 16-latek naprawdę został zatrudniony przez markę. Nie jako model, nie jako stylista czy spec od social mediów, ale jako FOTOGRAF. Z marką współpracują zazwyczaj najlepsi specjaliści ze świata mody, nie dziwi więc, że ta decyzja spotkała się z niezadowoleniem środowiska.

Fotograf mody, Chris Floyd w rozmowie z brytyjską gazetą "The Guardian", taką politykę firmy nazwał "deprecjonowaniem zawodu fotografa". Autor zdjęć takich sław jak Paul McCartney czy Stephen Fry nie szczędził marce słów krytyki. Przyznał też, że Brooklyn "zaprzecza wszystkiemu, o co walczyli jego rodzice".

David i Victoria Beckham to piękny przykład siły woli - mówił w rozmowie z dziennikarzem. - Zwłaszcza ona, weszła na szczyt tylko dzięki swej pracy. Oni reprezentują ciężką pracę, a nagle ich 16-letni syn przychodzi i dzieje się coś, co wygląda jak nepotyzm. Nie osiągnął tego ciężką pracą i to nie w porządku wobec tego, czego uczyli go rodzice.

From my @Burberry #THISISBRIT shoot. See behind the scenes on their Snapchat account

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Brooklyn Beckham (@brooklynbeckham)

From my @Burberry #THISISBRIT shoot. See behind the scenes on their Snapchat account

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Brooklyn Beckham (@brooklynbeckham)

O kontrakcie młodego Beckhama podobne zdanie ma też Jon Gorrigan, fotograf odpowiedzialny m.in. za sesje dla "Esquire" czy magazynu "Grazia".

Oczywiście nie będzie zważał na oświetlenie. Nie ma przecież pojęcia o programach graficznych, wszystkich technicznych aspektach tej sztuki - mówi w "The Guardian". - Ale firma na pewno zadbała o wszystko. Wspaniałe makijaże, fryzury, ubrania, modele... Jestem pewien, że dali mu najlepszą ekipę, więc ryzyko nie jest duże. Wkurza mnie to, bo ja uczyłem się swojego zawodu, inni fotografowie uczyli się swojego zawodu. On nie uczył się niczego na ten temat.

Gorrigan przyznaje, że rozumie pobudki firmy:

Wiem, dlaczego to robią - mówi. - Chcą dotrzeć do młodszych klientów, a jak wiadomo znane nazwisko sprzeda się świetnie. Prawda jest taka, że wiele osób potrafi za pomocą filtra na Instagramie sprawić, że zdjęcie jest dobre, to często wystarcza. Irytuje mnie to. Taka jest ta branża, trochę niesprawiedliwości i wiele możliwości.

Next location #THISISBRIT @burberry

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Brooklyn Beckham (@brooklynbeckham)

 

Na profilu Brooklyna nie brakuje zdjęć z powstawania kampanii (zobaczycie je TUTAJ), ale wśród fanów również nie brakuje jego krytyków. Owszem, częśc internautów zwyczajowo rozpływa się nad Beckhamem, ale wielu z nich wprost wyraża swoje oburzenie nową "pracą" 16-latka.

Inni fotografowie ciężko pracują całe życie, a Ciebie Burberry zatrudnia, bo masz znane nazwisko i masę "followersów". Dzięki, pomogłeś mi utracić resztki wiary w ludzkość.
Boże, jesteś taki żałosny... Twój tata był świetnym piłkarzem, a Ty postanowiłeś nagle zostać fotografem?! Nie zasługujesz na nazwisko Beckham.
Nie przesadzajcie, wiadomo, że zrobi wielką karierę. Przecież to Beckham. Kontaktów mu nie brakuje.
Narcyzm i nepotyzm - pisali.

Ok, wiadomo, że internetowi "hejterzy" lubią przesadzać, ale chyba trudno dziwić się temu, że fotografowie nie są zachwyceni decyzją Christophera Baileya (kreatywnego dyrektora marki). Co on ma na swoją obronę?

Brooklyn ma świetne oko do obrazu, potrafi doskonale wykorzystać Instagram jako platformę swoich działań. Jego styl i "attitude" były dokładnie tym, czego potrzebowaliśmy podczas kampanii nowego zapachu.

No tak, te argumenty na pewno przekonają wszystkich.

jm

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (37)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: smurfmadrala

    Oceniono 7 razy 7

    A jakie osiągnięcia mają klienci nadętej mody?
    Arabowie, Chińczycy, nowi Ruscy będą płacili garściami za szmatki uszyte przez niewolników z Azji, szmal trafi do WŁAŚCIWEJ kieszeni .
    Kult i niewola zachodnich gadżetów na tym polega, to utrzymuje przy życiu ten
    upadający, zdemoralizowany świat Paris Hilton, Beckhamów itp. modelek.

  • Grzegorz Kurpanik

    Oceniono 7 razy 7

    W Polsce, gdyby miał dobre koneksje lub/i właściwą legitymację partyjna mógły dziś zostać nawet prezesem Orlenu (mniej eksponowane stanowiska w MON, archiwach państwowych pominę).

  • avatar

    Gość: taki_jeden

    Oceniono 9 razy 7

    Stary zbił fortunę na tym, że nie umiał grać, ale marketing domagał się gwiazdy, więc zrobili z niego gwiazdę (całe pokolenie znakomitych angielskich piłkarzy straciło przez to możliwość osiągnięcia sukcesu reprezentacyjnego).

    Stara zbiła jeszcze większą fortunę na tym, że nie umie śpiewać, ale marketing domagał się przebojów, więc wraz z czterema jej podobnymi zrobiono z niej gwiazdę, a rany jakie w piątkę zadały muzyce nigdy się nie zagoją.

    Ja nie umieć ani grać, ani śpiewać. Dlaczego nie zarobiłem tyle, co tych dwoje razem wzięci?

    A chłopaka żal, tylko że nie mogło być inaczej, jak się ma takie geny, a żyjemy w takim, a nie innym świecie. Najpóźniej do dwudziestki doczekamy się autoryzowanej biografii, która okaże się bestsellerem.

  • avatar
  • avatar

    Gość: v432v4b4n53n35n3n

    Oceniono 6 razy 4

    no cóż, takie są trendy światowe - wynosić na ołtarze przygłupów celebrytów - to się sprzedaje - cywilizacja białego człowieka zdycha z nadmiaru bogactwa - zastąpią ją inne, bardziej pragmatyczne

    dziękuję za uwagę

  • avatar

    amirez

    Oceniono 4 razy 4

    Czyli... co z tego, że sprzętu kupa, jak fotograf dupa ;)

  • avatar

    Gość: hejter-skejter

    Oceniono 3 razy 3

    Wszędzie są resortowe dzieci.

  • avatar

    forfiter_jr

    Oceniono 2 razy 2

    W Polsce miałby szansę na posadę doradcy ministra w MON.

  • avatar

    fanizymiko

    Oceniono 10 razy 2

    Raczej smieszne niż straszne. Prywatna firma ma dowolny zgodny z prawem sposób na rozesranie swojej kasy.

    U nas ministrem w rządzie został koleś bez doświadczenia tylko dlatego, że jego tatuś to szycha w PSL.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX