Jennifer Lawrence "zmiażdżyła" dziennikarza na konferencji prasowej. Nie wszystkim spodobał się żart. "Ignorancja, upokorzyła go"

12.01.2016 13:50
Jennifer Lawrence

Jennifer Lawrence (Screen z twitter.com)

Jennifer Lawrence spotkała się z dziennikarzami po gali wręczenia Złotych Globów. Gdy jeden z nich podczas konferencji korzystał z telefonu komórkowego, aktorka zwróciła mu uwagę. Za mocno?

Jennifer Lawrence otrzymała Złoty Glob za rolę w filmie "Joy". Po gali udała się na konferencję prasową. Wydawałoby się, że to będzie kolejne, standardowe spotkanie z mediami. Ale Lawrence zdenerwował jeden z dziennikarzy. Od razu skomentowała fakt, że podczas wywiadu korzystał z telefonu.

Jak wyobrażasz sobie siebie podczas oskarowej nocy? - spytał dziennikarz.
Nie możesz spędzić swojego życia przed telefonem -  odpowiedziała aktorka.

Reporter był wyraźnie zmieszany i nie wiedział, co powiedzieć. Prawdopodobnie Lawrence chciała wytłumaczyć dziennikarzowi, że powinien skupić się na konferencji, zamiast zaglądać do telefonu. Aktorka powiedziała to jednak dość ostro:

Nie możesz tak robić. Musisz żyć bardziej "w rzeczywistości", być obecny - powiedziała Lawrence ze zdenerwowaną miną.

Dziennikarz przeprosił i ponownie zadał pytanie:

Przepraszam. Jak wyobrażasz sobie siebie podczas rozdania Oscarów, jak było?

Jak podają zagraniczne media, dziennikarz nie mówił płynnie po angielsku. Nie wiadomo, czy aktorka miała tego świadomość. Tak czy inaczej, odpowiedziała konkretnie:

Byliśmy na Złotych Globach. Gdybyś odłożył telefon, wiedziałbyś - zripostowała Lawrence.

Całe zdarzenie można było zobaczyć na Twitterze:

 

 

Co o tej sprawie mówią media? Dziennikarze "Time" sugerują, że reporter, który zaliczył tę wpadkę, nie był Amerykaninem, a telefonu użył, aby poprawnie zadać pytanie:

Możliwe, że nie był native speakerem i potrzebował swojego telefonu, aby upewnić się czy poprawnie przeczyta pytanie.

Z kolei na etonline.com czytamy, że Lawrence zażartowała z dziennikarza, a jej odpowiedź była tylko typowym dla gwiazdy żartem:

Wydaje się, że 25-letnia aktorka żartowała z nim. (...) Jej komentarz "musisz być bardziej obecny" to czysty sarkazm.

Natomiast artykuł na telegraph.co.uk rozpoczyna się od pytania:

Jennifer Lawerence była niegrzeczna wobec zagranicznego reportera?

Dziennikarze powołują się na komentarze internautów na Twitterze. Oto jeden z nich:

 

 

 

Nie mogę się zdecydować czy Jennifer Lawrence jest bardzo niegrzeczna czy po prostu wykazuje się ignorancją upokarzając zagranicznego dziennikarza, który czytał pytanie z telefonu. Pewnie i to, i to.

Podsumowując - zdania są podzielone. A co Wy myślicie o jej zachowaniu?

 

KS, JM

POLUB NAS

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (28)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • kontodoplotka

    Oceniono 9 razy 3

    To ta pani, która jest na tych słynnych zdjęciach, które trafiły do sieci ? Celebrytek, które głównie telefonami i to pewnej marki robiły sobie głównie nagie zdjęcia ? Nie chodzi nawet o to jak wyciekły, ale...kto żyje w wirtualnym świecie jak nie ona i jej fani ? Pokolenie 12-25 latków jest wręcz podłączone do sieci, do produktów np. Apple, Facebooka, Microsoftu, Google.

  • leszlo

    Oceniono 4 razy 0

    Po pierwsze Globy przyznają właśnie zagraniczni dziennikarze, więc panienka nie jest u siebie. Po drugie w ilu to ona mówi językach? Ma 25 lat, więc raczej na jakimś uniwersytecie nie siedzi to aktorskie drewno.

  • Gość: Wit

    Oceniono 4 razy 0

    Pani Lawrence jakkolwiek utalentowaną jest aktorką i tego nikt jej nie ujmuje, razi pretensjonalnością. Jej niewybredne uwagi na każdy temat i na każdego temat są od kilku już lat legendarne. Proszę sobie posłuchać jej wywiadów na YT, chociażby z Lettermanem. Czasy wielkich gwiazd filmowych jak Audrey Hepburn, Ingrid Bergman, czy Elizabeth Taylor- pięknych, genialnych i z KLASĄ odeszły już dawno do lamusa historii kina i ...mass mediów. Trudno się mówi, żyje się dalej...

  • Gość: Plotkarz

    Oceniono 2 razy 0

    Pytanie. Czy ktoś z was rozumie po angielsku? Odnoszę wrazenie, ze NIE.
    Ale czego wymagać skoro autor artykułu nie rozumie.

  • Gość: Plotkarz

    Oceniono 4 razy 0

    Dziennikarz zadał pytanie bardzo dobrze a Lawrence (what a bitch) nie zrozumiała pytania i wyszedł z niej demon. Nazwała go "bro" co jest niezwykle niskiego lotu.
    No cóż, gwiazdy Hollywood mają wysoko podniesione nosy i puste głowy.
    DiCaprio mówił, ze broni indian przed korporacjami. Pewnie chodzi mu o te korporacje od których nie otrzymuje gaży.
    Żygać się chce.

  • Gość: trela

    Oceniono 4 razy 0

    Oczywiste, że był to żart, który wcale nie uraził tego dziennikarza, a rozśmieszył, co słyszymy na końcu nagrania. Jennifer nie skomentowała sytuacji z telefonem jako nieodpowiednią podczas wywiadu, tylko odniosła ją do życia w ogóle, dlatego miało być zabawnie - takie wtrącenie egzystencjonalnych rozważań. Rozumiem, że ktoś kto przeczytał przetłumaczone słowa Lawrence może mieć wątpliwości, ale że Amerykanie nie potrafią zinterpretować słów we własnym języku, widząc mimikę, słysząc ton wypowiedzi, to na prawdę nie świadczy dobrze o ich inteligencji i poczuciu humoru. Wielkie zadęcie proporcjonalne do wielkiego ego tego narodu.

  • amelias.

    Oceniono 8 razy 0

    Uraziła czy nie, dziennikarz wykazał się totalną ignorancją i mimo swojego młodego wieku uważam, że miała pełne prawo go pouczyć...

  • Gość: ano

    Oceniono 4 razy 0

    Nie powinien był używać telefounu podczas wywiadu. A zresztą co jest w tej sprawie takiego ważnego? Po prostu zwróciła mu uwagę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane