Barbara Nowacka i Adrian Zandberg byli parą. PIERWSZY RAZ opowiedziała o związku: Miał 18 lat, taki chłopiec jeszcze

WJ
08.01.2016 09:22
Barbara Nowacka, Adrian Zandberg

Barbara Nowacka, Adrian Zandberg (Agencja Gazeta)

Barbara Nowacka i Adrian Zandberg byli parą - ta informacja wielu mocno zaskoczyła, ale żadne z zainteresowanych nie zabierało głosu w tej sprawie. Aż do teraz.

To był sensacyjny news zeszłorocznej kampanii wyborczej. Walczący o głosy dla dwóch różnych partii Barbara Nowacka i Adrian Zandberg byli w czasach studenckich parą. Informacji nie skomentowało żadne z nich. Teraz polityczka przerwała w końcu milczenie na łamach "Dużego formatu". Czym urzekł ją cztery lata młodszy student?

Zaciekawił mnie: intelekt, wiedza, umiejętność jej używania - to mi się w ludziach podoba. Miał 18 lat, był o cztery lata młodszy, taki chłopiec jeszcze. Żywy, wesoły, serdecznie mnie bawił. Nie mieszkaliśmy razem. Często się spóźniał albo kłócił do upadłego, by postawić na swoim, a jak czegoś nie wiedział, to błyskotliwie wymyślał. Kiedyś dyskutował zaciekle o cytacie z Marksa, podawał numer strony i datę wydania. Po czym ze śmiechem przyznawał, że takiego wydania nigdy nie było. Ale ludzie nabierali się. Był duży, trochę nieporadny, tu coś połamał, tam przewrócił. W tym wszystkim to porządny, dobry człowiek.

Związek rozpadł się po trzech latach, ale Nowacka i Zandberg nie zerwali całkowicie kontaktu. Oprócz tego, że spotkali się na politycznej scenie, ona jako liderka Zjednoczonej Lewicy, on z ramienia partii Razem, oboje pracują też w Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych. Nowacka jest tam kanclerzem, jej ojciec - rektorem. Nie ukrywa, że pomogła dawnemu partnerowi zdobyć pracę wykładowcy:

Adrian prowadzi tu zajęcia. Jest doktorem historii, ale żyje z informatyki. Jest zdolnym programistą. Ściągnęliśmy go tu kilka lat temu, bo jest dobrym wykładowcą, a ciężko też z doktoratem z historii znaleźć pracę - zaznaczyła Nowacka.

WJ

Pobierz nową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (53)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar
  • avatar
  • avatar

    Gość: fasfsafa

    Oceniono 5 razy 3

    A może pan redaktor zajrzałby chociaż na facebooka partii Razem i popisał coś o ich postulatach? Sprowadzajcie dalej polska Lewicę do ciekawostki to będziecie mieli jeszcze gorzej. Po PiSie nie przyjda oni ani ciut mniej szkodliwi neoliberałowie z PO czy Nowoczesnej tylko wiele gorsi narodowcy albo korwiniści.

  • avatar

    Gość: ???

    Oceniono 3 razy 3

    To Zandberg żył jeszcze przed wyborami?
    Myślałem że on dopiero urodził się na wybory!

  • avatar

    Gość: Maks

    Oceniono 2 razy 2

    Basia....dzidzia piernik.

  • avatar

    Gość: popijajac_piwo

    Oceniono 2 razy 2

    "Adrian prowadzi tu zajęcia. Jest doktorem historii, ale żyje z informatyki. Jest zdolnym programistą. Ściągnęliśmy go tu kilka lat temu, bo jest dobrym wykładowcą, a ciężko też z doktoratem z historii znaleźć pracę - zaznaczyła Nowacka."

    Ależ co też pani opowiada za bajki. Synuś IPNowca z magisterką z historii i bez doświadczenia niejaki Kurtyka dostał właśnie ciepłą posadkę rządową...

  • avatar

    Gość: Debilator

    Oceniono 1 raz 1

    OK, ale czy ktokolwiek zweryfikował u źródła? P. Adrian Zandberg na PJATK nie robi praktycznie nic wspólnego z jakimkolwiek "byciem zdolnym programistą". Prowadzi głównie przedmioty historyczne na Wydziale Kultury Japonii.

  • avatar
  • Zielony zxc

    Oceniono 1 raz 1

    jej komentarz niby miły, ale miły nie jest. Mówiąc wprost baba powinna się ugryź w język zanim coś palnie.
    Poza tym wszędzie praca załatwiana pociotkom, znajomym. On po prostu zabrał pracę zdolnemu informatykowi z zawodu dzięki znajmości. Kompletna porażka. I ten człowiek chce naród uczyć jak ma żyć. Won z nim.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX