Czy mogłoby być jeszcze bardziej niezręcznie? Takie same kreacje to na salonach standard, ale TE były inne. "Próbowały wybrnąć"

Nicky Hilton może mieć każdą sukienkę, o której zamarzy. Żona Tommy'ego Hilfigera też. Pech chciał, że obie zachciały pokazać się w tej samej kreacji. Podczas jednej imprezy.

To byłaby elegancka gala jakich wiele, gdyby nie dziwna sytuacja. Wysoka, szczupła blondynka w długiej, błękitnej sukni pojawia się na zdjęciach niebywale często. Zmieniała podczas imprezy upięcie włosów? Nie, choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że to jedna osoba. Na imprezie w niemal identycznych stylizacjach pokazały się Nicky Hilton i Dee Ocleppo.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Może sytuacja nie byłaby tak niezręczna, gdyby chodziło o małą czarną. Ale wzorzysta sukienka od Valentino raczej nie pozwala ukryć się w tłumie. Do tego niemal identyczny odcień blondu, mała torebeczka i bardzo podobne, wysokie, połyskujące szpilki.

Obie panie próbowały jakoś wybrnąc z sytuacji - zauważył "Daily Mail". - Przywitały się serdecznym pocałunkiem.

W tej sytuacji pomogłaby chyba tylko zmiana stroju. Patrząc na minę Nicky podczas "serdecznego pocałunku" nie mamy wątpliwości, że wcale nie chce stać tak blisko "sobowtórki".

jus

Więcej o: