Marta Wierzbicka "wjechała pod tramwaj, bo robiła Snapy". Aktorka tłumaczy się w "DD TVN"

Kilkugodzinne korki i zniszczony pojazd komunikacji miejskiej - to skutki kolizji, w której udział brała Marta Wierzbicka.

"Marta Wierzbicka wjechała pod tramwaj, bo robiła Snapy!" - donosi Se.pl. A ile w tym prawdy? Aktorka opowiedziała w "Dzień Dobry TVN" o tym, jak kilka dni wcześniej spowodowała wypadek samochodowy i jak do niego doszło. Gwiazda serialu "Na Wspólnej" zarzekała się, że tym razem nie korzystała z telefonu. Co wobec tego było powodem feralnego zdarzenia?

Naprawdę jechałam wyjątkowo spokojnie, tylko że nie zauważyłam tego tramwaju. (...) Wjechałam w tramwaj, nie używając telefonu, co jest zabawne, ale gdybym miała wtedy ten telefon, to ja nie chcę myśleć, jakby się to skończyło.

Marta Wierzbicka przyznała, że do tej pory często robiła za kierownicą nie tylko selfie, ale i snapy. Gdyby podczas wypadku miała w rękach komórkę nie zdążyłaby odpowiednio szybko zareagować:

Przyznam się bez bicia, że często używałam, do zeszłego tygodnia, telefonu komórkowego w trakcie jazdy. Tego dnia telefon miałam obok. Myślałam sobie wychodząc z teatru, ile mam czasu, jaki spokojny dzień, będę jechała spokojnie. Gdybym w tamtym momencie miała ten telefon, to ja nie chcę myśleć, jakby się to skończyło. Podejrzewam, że centralnie by wtedy mnie walnął, bo nie zdążyłabym odbić. Nie byłoby dwóch rąk na kierownicy, nie byłoby takiego skupienia. Chciałabym powiedzieć, że po prostu to jest niebezpieczne.

Aktorka zaapelowała także do innych amatorów selfie za kierownicą:

Wszyscy ci, którzy prowadzą i jeżdżą z telefonem w dłoni - chciałabym, żeby moje doświadczenie jakoś na państwa podziałało i żebyście nie korzystali z telefonu podczas jazdy. Bo to sprawia zagrożenie nie tylko dla was, ale też dla innych i to jest po prostu niebezpieczne.

Za spowodowanie kolizji Marta dostała mandat w wysokości 250 złotych i sześć punktów karnych.

kas

Pobierz nową aplikację Plotek.pl na telefony z Androidem

POLUB NAS


Więcej o:
Komentarze (5)
Marta Wierzbicka "wjechała pod tramwaj, bo robiła Snapy". Aktorka tłumaczy się w "DD TVN"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: cys

    Oceniono 2 razy 2

    konsekwentnie manipulujecie ludźmi, w tytule piszecie że miała wypadek bo robiła snapy po czym piszecie ze w trakcie wypadku nie uzywała telefonu... przestańcie ściemniać i robić ludziom wodę z mózgu! kilka razy powiedziala, ze nie miała w ręku telefonu podczas wypadku, więc w tytule nie przekręcajcie jej słów

  • browaryr

    Oceniono 1 raz 1

    robiła"snapy"wye.ała dzwona...cudownie-dobrze że w tramwaj nie w przystanek pełny ludzi...

  • do_podziwu

    Oceniono 2 razy 0

    "Przyznam się bez bicia, że często używałam, do zeszłego tygodnia, telefonu komórkowego w trakcie jazdy." - w kraju w ,ktorym obecnie przebywam takie publiczne "wyznanie bez bicia" - kosztowalo by pania Marte kilkaset € plus miesiac(minimum) bez prawo jazdy.-:))).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX