Kanye West ogłosił, że w 2020 będzie kandydował na prezydenta USA. Internet zachwycony [MEMY]

Kanye West porównywał się już do budowniczych piramid i Leonarda da Vinci. Jest wielkim artystą, geniuszem i wizjonerem. Teraz czas na kolejny krok - urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Podczas swojej przemowy na gali MTV VMA raper ogłosił dobrą nowinę - wspomoże USA swoimi ideami i wystartuje w wyborach prezydenckich w 2020 roku. W tym samym przemówieniu po raz kolejny przepraszał Taylor Swift, której sześć lat temu przeszkodził w odbiorze nagrody sugerując, że to nie ona powinna ją dostać. Jednak najważniejsze są wielkie plany rapera, którymi zaskoczona wydawała się sama Kim.

Kanye mówił długo. Zarzekał się, że najważniejsza jest dla niego sztuka, że potrafiłby dla niej umrzeć, zapewniał też, że wierzy w ideały i ludzi wierzących w prawdę.

Pewnie zastanawiacie się "czy on coś palił, zanim wszedł na scenę?" - mówił West. - Odpowiedź brzmi "tak", może zwinąłem sobie co nieco. (...) We wszystkim chodzi o idee, ludzi z ideami, tych, którzy w nie wierzą, tych, którzy wierzą w prawdę.

Po tych słowach West ogłosił, że wystartuje w wyborach. A internet oczywiście oszalał ze szczęścia. Kim jako pierwsza dama? To musiało się tak skończyć.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Życzymy powodzenia! ;)

jus

Pobierz nową aplikację Plotek.pl na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o:
Komentarze (17)
Kanye West ogłosił, że w 2020 będzie kandydował na prezydenta USA. Internet zachwycony [MEMY]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • braddock

    Oceniono 5 razy 5

    Biorąc pod uwagę tempo, w jakim amerykańskie społeczeństwo idiocieje - ten bałwan ma spore szanse.

  • pan.malowany

    Oceniono 1 raz 1

    Malpa jak to malpa, lubi nasladowac wiec co sie dziwic...ten koles powinien sie leczyc

  • baga105

    0

    A gdyby wygrał, Mikke miałby używanie przez resztę życia. Demokracja jest zagrożeniem sama dla siebie, to nie żarty. Moim zdaniem czynne i bierne prawa wyborcze powinny zależeć od wykształcenia, pod warunkiem, oczywiście, wolnego, powszechnego dostępu do edukacji. Jestem zdania, że czynne prawa wyborcze powinny przysługiwać osobom z maturą (którą wtedy można przeprowadzić jak test na prawo jazdy, z bankiem kilkunastu tysięcy pytań, i stoma pytaniami na egzaminie, można podchodzić tyle razy, ile się chce), a dla biernych praw wyborczych wyższe wykształcenie w kluczowych dziedzinach związanych z funkcją. Oznaczałoby to, że każdy może się kształcić, i każdy może próbować swoich sił w polityce, każdy może głosować, ale tylko jeśli udowodni swoje kompetencje. A u nas w Sejmie niedługo Liroy. Miałem o nim lepsze zdanie, myślałem, że ma do siebie dystans (ale i tak Scyzoryk i Scoobie Doo Ya będzie na moich playlistach, choć, jak się okazuje, bez YaPa3 nie zrobił już nic ciekawego).

  • Gość: anon

    0

    fishdick

  • pawel.lewski

    0

    I powstaną getta dla białych.

  • pan.malowany

    0

    Ameryka juz nigdy wiecej nie wybierze murzyna na prezydenta.

  • Gość: siatka

    0

    TAAAAKKKKKKKK i on nie jest balwanem tylko ty nim mozesz byc ! Kocham rodzine Kardashianow on ejst super a weic tak! I wiesz on pewnie bylby lepszym prezydentem niz inny

  • Gość: mdli_mnie

    0

    No to już niech szykują wielkie krzesło dla potencjalnej Pierwszej Damy. Ze stali i kompozytów, bo taki zad zniszczy wszystko inne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX