Bill Cosby zdradził szokujące szczegóły życia erotycznego. Nadal wypiera się gwałtów. "Przecież nie mówiła, żebym więcej tego nie robił"

Bill Cosby opowiedział przed sędzią o tajemnicach, których nie zdradził nawet żonie. Skandalizującą spowiedzią chciał oddalić widmo procesu, który zakończyłby jego karierę i najpewniej małżeństwo. Po dekadzie, do pełnego tekstu złożonych pod przysięgą zeznań dotarł "New York Times".

Była modelka "Playboya" opowiedziała niedawno "Daily Mirror", jak Bill Cosby rzekomo wykorzystał fakt śmierci jej 6-letniego syna, by otumanić ją narkotykami i zgwałcić. Oskarżenia Victorii Valentino nabierają nowego znaczenia po opublikowaniu przez "New York Times" zeznań komika złożonych dobrowolnie i pod przysięgą w 2005 roku. Cosby opowiadał wówczas o swoim życiu erotycznym licząc, że pomoże mu to uniknąć procesu. Dekadę temu o gwałt oskarżała go dawna znajoma, Andrea Constand. Zapewniał wówczas, że seks uprawiali za obopólną zgodą.

Odprowadziłem ją do drzwi. Nie wyglądała na złą. Nie mówiła mi, "żebym tego więcej nie robił". Nie wyszła ode mnie z domu zdenerwowana, a muszę przyznać, dość dobrze idzie mi odczytywanie emocji innych osób w, powiedzmy, sytuacjach romantycznych - przechwalał się Cosby.

Był zaskoczony, że matka Constand w rozmowie telefonicznej nazwała go "starym lubieżnikiem", i co podkreślił w zeznaniach, prosił Andreę by wspomniała własnej matce, że "przeżyła z nim orgazm, więc musiała chcieć tego seksu". Część z 1000-stronicowego dokumentu dotyczy związków showmana z innymi kobietami, pozyskiwaniu leków psychotropowych ("mówiłem lekarzowi, że bolą mnie plecy") i tego, jak kolejne skandale ukrywał przed własną żoną

Wypłacałem pieniądze z prywatnego konta, żeby Pani Cosby się nie dowiedziała - zeznał dodając, że bał się skandalu i skutecznie zablokował publikację artykułu o swoich romansach.

Przyznał też, że w pewien sposób wykorzystywał trudną sytuację uwodzonych kobiet.

Opisał związek z niejaką Beth Ferrier, kobietą poznaną w latach 80-tych. Związek budował pytając ją o sytuację w pracy i niedawną śmierci ojca. O zmarłym na raka ojcu rozmawiał też z Constand - streszcza "New York Times".

Komik chełpił się, że często specjalnie unikał stosunku seksualnego, by kobiety nie zakochiwały się w nim. Z zeznań wynika, że Cosby był przekonany o swoim seksualnym magnetyzmie. Co prawda Constand podał przed stosunkiem silny lek nasenny, ale "tylko po to, by rozładować napięcie". Aktor przyznał, że środki psychotropowe świadomie podstawiał kobietom w chwili, gdy piły alkohol. Prawnicy reprezentujący grupę 40 skarżących Billa Cosby kobiet liczą, że publikacja zeznań pozwoli skierować sprawę znanego showmana do sądu. Cosby jeszcze nigdy przed nim nie stał. Żaden z wielu opisywanych gwałtów nie został mu nigdy udowodniony.

W listopadzie zeszłego roku 7 kobiet oskarżyło Cosby'ego o gwałt. W pozwie z 2005 roku kobiet miało być piętnaście. Do gwałtów miało dojść w latach 70. i 80. Therese Serignese twierdzi, że Cosby zgwałcił ją w 1976 roku. Janice Dickinson mówiła o wydarzeniu, które miało miejsce w 1982 roku, Barbara Bowman podaje 1986 rok.

socha

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o:
Komentarze (15)
Bill Cosby zdradził szokujące szczegóły życia erotycznego. Nadal wypiera się gwałtów. "Przecież nie mówiła, żebym więcej tego nie robił"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Ala

    Oceniono 23 razy 17

    Ha, oczywiscie, ze zadna nie powiedziala, zeby tego nie robil. Nawrzucal prochow do drinkow, poczekal az zadzialaja i heja z manipulantstwem. Mialam ta nieprzyjemnosc trafic kiedys na takiego. Dusza towarzystwa, lokalny biznesmen, udzielajacy sie charyratywnie. Kochajacy kotki, pieski i wszystkie stworzenia. Na codzien pan, ktory by dusze oddal, zeby swiat byl lepszy. W ten sposob zdobywal kolegow, kolezanki, znajomych. A pozniej pod byle pretekstem: Urodziny psa, papugi, robil wielka impreze. Zapraszal wszystkich kogo sie tylko dalo.Bo integracja, bo to, bo sro. A KAZDY na wejsciu dostawal tak zwany "pierwszy, zapraszajacy drink" Tyle, ze w tym drinku byly prochy. Prawdopodobnie amfetamina. Wszyscy sie bawili zajebiscie do samego rana. Gospodarz bzyknal sobie jedna albo i dwie najbardziej najebane laski. (ktore juz sobie oczywiscie wczesniej wypatrzyl i pewnie dodal wiecej specyfiku, zeby sie nie opieraly) Reszta towarzystwa szla nad ranem do domu zadowoleni z imprezy ale kazdy sie na drugi dzien zastanawial czemu go tak leb napier***a i czemu cisnienie tak nagle skoczylo?? Wszystko gra, mozna robic rozne imprezy ale niech kazdy jest swiadomy czym sie raczy.

  • Gość: Gość

    Oceniono 38 razy 12

    Cosby'ego mi nie żal. Oby dostał, to na co zasłużył. Wykorzystywał swoją pozycję, kłamał i oszukiwał. Ale i tych kobiet mi nie żal. Podejrzewam, że jego "sława" była znana w różnych środowiskach. Mimo to panny lgnęły do gościa. Zapewne wiele z nich odbyło z nim stosunek bo sławny, bo nie wypadało odmówić itp. itd. Część z nich być może jest dziś w grupie oskarżających go kobiet. Zapewne też sporo kobiet zostało zwyczajnie wykorzystanych czy też mówiąc wprost zgwałconych... Niektóre z nich poszły do sądu licząc na kasę, a część na sprawiedliwość. Mam nadzieję, że nie jest jednak tak, że wszystkie poszły licząc na kasę. Generalnie straszne g.... i bagno, od którego lepiej być jak najdalej. Bill C. nigdy nie był moim ulubionym aktorem i mało mnie jego los obchodzi. Szkoda tylko, że po raz kolejny okazuje się, że choć nie od dziś wiadomo, że show biznes jest kompletnie zdeprawowany to nie brak osób, które do tego show biznesu lgną jak muchy do g....

  • Gość: Robert

    Oceniono 10 razy 8

    Stary zbereźnik!

  • Gość: artór

    Oceniono 23 razy 3

    Czy te kobiety, które przychodziły do niego, to liczyły na romantyczna kolację przy świecach? (zapewne nie wiedziały, że jest żonaty). Oj biedaczki.

  • Gość: Color

    Oceniono 9 razy -5

    Całe lata był nietykalny i w końcu sprawiedliwość może go dopadnie.
    Następcom Mengelego w Piaseczyńskim Elmaszu to raczej nie grozi. Wsypali kiedyś tam porządnemu człowiekowi jakieś świństwo powodujące całkowitą impotencję na kilkanaście dni z dalszymi konsekwencjami. Facet nie wie nawet czym go truli. Ale coś jeszcze może ich dopaść.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX