Holly Madison zamieszkała w willi Hugh Hefnera. I zaczął się koszmar. Pigułki gwałtu, godzina policyjna. On odpowiada

Wiele dziewczyn marzyło, żeby dostać się do sławnej, albo może raczej osławionej, willi Hugh Hefnera. Szef "Playboya" mieszkał tam z wybranymi przez siebie dziewczynami, a o tym, co się tam działo, krążyły legendy.

Jedną z mieszkających tam dziewczyn była Holly Madison, swego czasu króliczek numer 1 "Playboya". Właśnie wydała książkę "Down The Rabbit Hole: Curious Adventures And Cautionary Tales Of A Former Playboy Bunny", w której opisała swoje życie u boku Hugh Hefnera. Wynika z niej, że życie w rezydencji szybko przestało być rajskie i zamieniło się w koszmar.

Po utracie tożsamości, poczucia własnej wartości i nadziei na przyszłość, Holly siedziała w wannie i rozważała samobójstwo - pisał wydawca w komunikacie zapowiadającym książkę.

Hugh Hefner i Holly MadisonEast News

Holly Madison w rezydencji Hefa znalazła się po raz pierwszy w 2001 roku. Wkrótce potem ten zaprosił ją na stałe. Przyjęła zaproszenie, niepomna obecności siedmiu innych kobiet, które już tam mieszkały. Książka roi się od pikantnych, często szokujących szczegółów zdradzających rzekomo wyrachowany stosunek Hefa do dziewczyn. Miał na przykład zaproponować młodziutkiej, zaledwie 21-letniej Holly... pigułki gwałtu.

"Chcesz Quaalude?" [mocny środek psychoaktywny - przyp. red.] - zapytał Hef, wyciągając w moją stronę dłoń pełną tabletek. Odmówiłam. "W porządku. Właściwie to jestem przeciwny narkotykom, ale wiesz, te w latach 70. nazywano rozwieraczami ud" - wspominała Holly.

Z jej relacji wynika, że od razu zdała sobie sprawę z tego, gdzie trafiła.

Już pierwsza noc, jaką spędziłam w tej willi, była mocnym otwarciem oczu. Było jasne, czego się od ciebie oczekuje. Było też jasne, jak się sprawy mają. To z całą pewnością nie było tym, czego się spodziewałam. To było niezwykle przerażające - pisała.

Szybko zorientowała się, że w willi obowiązuje specyficzny grafik regulujący obecność dziewczyn w łóżku Hefa.

Wszystkie dziewczyny nienawidziły tego i starały się to mieć z głowy tak szybko, jak to możliwe.

Według Holly, Hugh Hefner wiódł bardzo bogate życie erotyczne. Nawet w przybliżeniu nie umiała ocenić, jak bardzo bogate.

Nawet sobie do końca nie zdaję sprawy, jak wiele dziewczyn przewinęło się przez jego sypialnię - mówiła w wywiadzie dla "Cosmopolitan". - Musiałabym usiąść i policzyć, ile ich średnio było, bo było ich naprawdę dużo.

W tym samym wywiadzie zdradziła, że w ciągu 7 lat pobytu w willi, właściwie nie zdarzyło się jej być sam na sam z Hefnerem. "Nigdy, zawsze w towarzystwie innych osób?" - nie dowierzała redaktorka "Cosmopolitan". "Mmhmmm" - brzmiała odpowiedź.

hugh hefner, playboyJAMES TREVENEN / AP

Sama willa, według Holly, okazała się być czymś na kształt luksusowego więzienia. Dziewczyny przez cały czas były pod pełną kontrolą.

Żadna z nas nie mogła wyjść stamtąd i mieć własne życie. Początkowo wiele dziewczyn miało swoich chłopaków, ale to wszystko było trzymane w tajemnicy. Miałyśmy godzinę policyjną, musiałyśmy wracać o określonej godzinie, nie mogłyśmy mieć pracy poza "Playboyem", więc tak naprawdę nie miałyśmy innego życia. A jeżeli któraś miała, trzymała je w tajemnicy.

Tak mocne zarzuty nie mogły pozostać bez odpowiedzi. Hefner wydał oficjalne oświadczenie dla "People"

W ciągu całego mojego życia dzieliłem chwile z wieloma kobietami, w wielu romantycznych związkach - czytamy. - Wiele z nich ruszyło naprzód i wiedzie szczęśliwe, zdrowe i produktywne życie. Jestem szczęśliwy, bo mogę nazywać je teraz swoimi przyjaciółmi. Niestety, znalazły się i takie, które wolały napisać tę historię od nowa, w taki sposób, by tylko pozostać w centrum uwagi. Jak mówi stare powiedzenie, jeszcze by się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.

Playboy magazine founder Hugh Hefner poses for photos at the Playboy Mansion in Los Angeles, Thursday, Nov. 4, 2010. (AP Photo/Jae C. Hong)Fot. Jae C. Hong AP

Holly Madison twierdzi, że 7-letni pobyt w rezydencji Hugh Hefnera przypłaciła depresją. Opuściła willę w 2008 roku w poczuciu wielkiego rozczarowania. Jak zdradziła nam Izabella St. James, jedyna Polka, która mieszkała w Playboy Mansion, celem Madison był ślub z Hefnerem. Ten jednak ciągle nie potrafił opowiedzieć się za związkiem tylko z jedną kobietą.

Hugh Hefner i Izabella St. James, króliczek Playboya, PolkaArchiwum prywatne

Obecnie Madison prowadzi swój program telewizyjny. Wzięła - bez powodzenia - udział w "Tańcu z Gwiazdami". Jej mężem jest Pasqualle Rotella, mają córkę Rainbow Aurorę. Przeszła szereg operacji plastycznych: korekta nosa i piersi, podniesienie brwi i powiększenie warg. Poza tym 35-letnia Holly bardzo dba o siebie, dużo ćwiczy.

alex

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o:
Komentarze (47)
Holly Madison zamieszkała w willi Hugh Hefnera. I zaczął się koszmar. Pigułki gwałtu, godzina policyjna. On odpowiada
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: jac

    Oceniono 506 razy 480

    Silna dziewczyna! Od początku wiedziała, że trafiła do więzienia i piekła, a spędziła w nim aż 7 lat. Mogła w każdej chwili wyjść i nie wrócić, ale jakoś na to nie wpadła, myślała za to o samobójstwie. Los pięknych kobiet mających mózg wielkości poziomki jest jednak potworny.

  • trzcinka.

    Oceniono 315 razy 305

    Jeśli wejdziesz między wrony,musisz krakać jak i one.
    Świadoma, dorosła baba pcha się do starego satyra a potem płacz i zgrzytanie zębów.

  • braddock

    Oceniono 216 razy 198

    Madison dopchała się do rezydencji Hefa, a potem potrzebowała "rozwieracza ud"? Ale bajki. Prędzej kupiłbym wersję, że te lubieżne harpie wrzucały pigułki gwałtu staremu do drinków.

  • baba_jaga

    Oceniono 173 razy 165

    I biedactwo siedem lat siedziało zamknięte w tej willi. tiaaaa

  • Gość: misia

    Oceniono 134 razy 132

    on jest draniem ale ona chciała tam być dla kasy ,plan jej sie nie powiódł i w końcu odeszła, a teraz chce jeszcze zarobić na książce smieszne

  • Gość: Cień

    Oceniono 105 razy 99

    " Jak mówi stare powiedzenie, jeszcze by się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził."Wszystkim nie dogodził,ale chociaż chłop próbował...

  • Gość: Anka

    Oceniono 89 razy 83

    Co ona wygaduje, oglądałam większą część Króliczków Playboya i sama ciągle mówiła, że chce wziąć z nim ślub i mieć dziecko, ale on nie chciał. Gdyby było tak źle to by chyba tego nie chciała, albo nie miała czystych intencji.

  • Gość: prześmiewca

    Oceniono 76 razy 66

    A czego ona się spodziewała przekraczając próg starego capa? Śmiać mi się chce z takich pustych lasek. Myślała, że ktokolwiek zapewni jej utrzymanie w zamian za nic? Hahahaha, jednak niektóre laski są tak tępe, że nie potrafię sobie tego wyobrazić.

  • kurtz

    Oceniono 67 razy 63

    "To z całą pewnością nie było tym, czego się spodziewałam. To było przerażające". A czego się spodziewałaś, kącika poezji?! Bitch, please.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX