Maciej Zień będzie nadal projektował? Odpowiada. A inni: Nie można wierzyć, że jest się królem

Maciej Zień broni się przed pomówieniami o zawłaszczenie części kolekcji i kilkudziesięciu tysięcy złotych. W "Uwadze" zapewnia, że chce dalej projektować. W reportażu wskazano, gdzie popełnił błędy.

Maciej Zień jak burza wszedł do świata mody dla gwiazd i zdobył przydomek "polskiego Diora". Sporo go to kosztowało. Dosłownie. Drogie pokazy i butiki otwierane w prestiżowych lokalizacjach z wysokim czynszem. Wszystko to obciążało budżet firmy. Tej samej, z której Zień rzekomo wyprowadził kilkadziesiąt tysięcy złotych i sporo ubrań. Teraz w butikach trwa wyprzedaż. Współwłaściciele pozbywają się nawet materiałów i nici.

Albo jesteś wielki i sypiesz złotymi monetami, albo się nie przebiłeś. Maciej nauczył się opowiadania bajki o modzie na poziomie wielkich światowych kreatorów. Na miarę środkowej Europy też taki był. Czy można było taniej, skromniej? To pytania do księgowego. Wielka moda i księgowość to dwa światy, które ze sobą iskrzą - mówił w "Uwadze" Jacek Szmidt, naczelny "Twojego Stylu".

Eksperci rynku mody wskazują dwa błędy, które popełnił Maciej Zień. Pierwszy to właśnie kosztownie ulokowane butiki. Drugi to rozszerzanie kolekcji o zwykłe ubrania. Zdaniem Doroty Wróblewskiej, organizatorki pokazów mody i wydawcy, "Maciek kojarzył się z modą bardzo wysoką". Nazywa go nawet polskim Elie Saabem, projektantem sukien wieczorowych.

Z czasem pojawia się kolejny projektant i kolejny. Taki, który potrafi zarabiać na podkoszulkach i szarej bawełnie. Niektórzy mogą wtedy popaść w panikę i zacząć zmieniać linię. Nie zawsze jest to coś, czego oczekuje klient. Jak będzie chciał ten szary T-shirt, to pójdzie po niego do innego projektanta, a do Maćka wróci po piękną sukienkę - zauważa Wróblewska.

Jacek Szmidt, mówiąc o Zieniu, użył sformułowania "bajka". Według Doroty Wróblewskiej sytuacja projektanta była nawet bardziej dramatyczna.

Wszyscy myślą, że nazwiska otwierają drzwi i są wielką fortuną. A czasami jest to bańka mydlana. Nie można wierzyć, że jest się królem. Zawsze trzeba zjadać swój własny ogon, nawet gdy odnosimy sukcesy. Tylko wtedy możemy utrzymać się na rynku - przekonuje.

Maciej Zień wrócił już z Brazylii. Nie zgodził się wystąpić przed kamerami, ale zapewnił dziennikarzy TVN, że nadal będzie projektować, bo "nie wyobraża sobie bez tego życia".

socha

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o: