Gwiazdor "Szybkich i wściekłych" zaskoczył fana na ślubie. Ale to nie koniec. Zrobił coś, czego jeszcze nie widzieliśmy

Urodzinowe życzenia, kolacje, pomoc w zaręczynach - gwiazdy Hollywood lubią robić zaskakujące niespodzianki swoim fanom. Dwayne Johnson poszedł o krok dalej.

Nick Mundy to amerykański komik, a prywatnie znajomy i wielki fan aktora znanego z serii filmów "Szybcy i wściekli", Dwayne'a Johnsona. Gwiazdor postanowił przygotować dla niego niezwykłą niespodziankę. To, że pojawił się na jego ślubie samo w sobie nie jest może bardzo zaskakujące. Ale to nie koniec. Aktor osobiście mu go udzielił! Wszystko odbyło się całkowicie legalnie - Johnson wcześniej postarał się o odpowiednie uprawnienia, a z pomocą w całym przedsięwzięciu przyszli mu koledzy komika z programu "Screen Junkies", w którym występuje. Widzowie zaskakującą ceremonię obejrzeć mogli w ostatnim odcinku show.

Nick myślał, że pracuje z kolegami nad materiałem do odcinka i ześwirował, gdy Dwayne Johnson pojawił się całkowicie znikąd. Był niesamowicie szczęśliwy, gdy zorientował się, co się zaraz wydarzy - opisuje portal Hollywoodlife.com.

Aktor do swojej roli podszedł bardzo profesjonalnie. Na roli urzędnika udzielającego ślubu się nie skończyło. Johnson odprowadził swojego przyjaciela i oddanego fana do ołtarza! Przygotowania do ceremonii i jej przebieg obejrzeć możecie poniżej.

em

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o: